ALGORYTM MIŁOŚCI, sezon 1

Takiego serialu w historii polskiej telewizji jeszcze nie było! Twórcy „Algorytmu” wzięli pod lupę jeden z najbardziej popularnych obecnie formatów telewizyjnych, tj. bikini reality i postanowili zrobić na to satyrę. Jest ostro i po bandzie, drama goni dramę, stężenie cringe’u jest tak wysokie, że niemal rozsadza ekran. Jak to w przypadku satyry bywa, nie każdy gag okazuje się trafiony, co nie zmienia faktu, że nie zliczę, ile razy popłakałem się ze śmiechu, a całość pochłonąłem na raz. Pyszka.
Grupa osób decyduje się wziąć udział w programie randkowym typu reality show, którego celem jest wyłonienie najbardziej kompatybilnej pary. Uczestnicy zamieszkują w tzw. Willi Amora, gdzie są poddawani kolejnym testom. Aby zdobyć upragnioną sławę i pieniądze, nie cofną się przed niczym.
Golizna, absurdalne konkurencje, lokowanie produktu i oczywiście starannie wyselekcjonowani uczestnicy, wśród których obowiązkowo muszą się znaleźć modelki i trenerzy personalni – każdy, kto choć raz w życiu obejrzał odcinek któregoś z tego typu programów, bardzo szybko rozpozna znane schematy. Twórcy wyśmiali absolutnie wszystko, począwszy od zadeklarowanego feminizmu czy maczyzmu, a skończywszy na operacjach plastycznych, kryptowalutach i galach freak figthowych. Szykujcie się na prawdziwą jazdę bez trzymanki!
Na ekranie pojawia się plejada gwiazd i właściwie nie da się tu wskazać słabego ogniwa. Aktorzy na pewno doskonale bawili się na planie, ale oglądając serial uświadomiłem sobie, że przyjęcie tych ról wcale nie musiało być takie łatwe, a dla niektórych wiązało się z przejściem wielkiej fizycznej metamorfozy. Kocham ich wszystkich, ale moje serce skradło aktorskie trio: Mateusz Dymidziuk, Helena Englert oraz Karol Dziuba – talent, charyzma i rozumienie roli sprawiają, że nawet najbardziej absurdalne sceny w ich wykonaniu wyglądają przekonująco. Kropką nad i jest tu głos Wojciecha Malajkata, który wcielając się w rolę lektora, z wielką klasą i w zabawny sposób puentuje ekranowe wydarzenia.
To jeden z tych seriali, które pokochasz lub znienawidzisz. Ja pokochałem, składam gratulacje twórcom i polecam – ode mnie 7/10.
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 23 maja 2024.



Jeden komentarz do “ALGORYTM MIŁOŚCI, sezon 1”