DAAAAAALI!, reż. Quentin Dupieux, 2023

W ostatniej części mojego cyklu RANKINGI postanowiłem przyjrzeć się wszystkim dotychczasowym filmowym i serialowym wizerunkom Salvadora Dalíego. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych artystów XX wieku, nic zatem dziwnego, że jego losy od lat fascynują przedstawicieli kultury popularnej. Do listy produkcji poświęconych malarzowi dołącza kolejna, wyreżyserowana przez największego europejskiego surrealistę współczesnego kina – Quentina Dupieux. Twórca, znany z takich filmów jak MORDERCZA OPONA czy DEERSKIN, od lat konsekwentnie kreuje własny, absurdalny świat filmowy, w którym humor i oniryczna rzeczywistość łączą się w niepowtarzalny sposób. Dupieux i Dalí – to połączenie musiało zaowocować czymś naprawdę oryginalnym…
Fabuła filmu jest luźna, fragmentaryczna i pozbawiona klasycznej narracji. Opiera się na serii spotkań dziennikarki (Anaïs Demoustier) z tytułowym malarzem, w trakcie których artysta udziela wywiadu. Problem w tym, że rozmowa nigdy nie przebiega przewidywalnie, a Dalí zmienia się w każdym kolejnym segmencie – i to nie tylko pod względem zachowania…
To nie jest kolejna biografia artysty. Co więcej, Dupieux robi wszystko, co możliwe, by jego film był jak najbardziej odległy od tradycyjnego sposobu prezentowania historii na ekranie. Zamiast przedstawiać Dalíego klasycznie, skupia się na uchwyceniu jego ekscentryczności i osobliwego charakteru. Malarz w wizji Dupieux zdaje się funkcjonować poza liniowym porządkiem rzeczywistości – reżyser przedstawia jego świat i twórczość jako coś płynnego i nieuchwytnego. Film przypomina tajemniczy labirynt czasu i przestrzeni – trudno się w nim odnaleźć, a jeszcze trudniej ułożyć wszystko w logiczną, chronologiczną całość. Już samo to, że w postać malarza wciela się kilku aktorów (m.in. Jonathan Cohen, Edouard Baer, Gilles Lellouche i Pio Marmaï), mówi wiele. Ciekawostką jest też to, że muzykę do filmu stworzył Thomas Bangalter, współzałożyciel Daft Punk.
Mimo że film jawi się jako pastisz gatunku, w rzeczywistości skrywa w sobie zaskakująco spójną logikę. Dzięki niekonwencjonalnej narracji, pełnej zaskoczeń, gry z oczekiwaniami widza i celowego mylenia tropów, film wymyka się wszelkim schematom, tworząc unikalną komedię. Mnóstwo tu absurdalnego humoru i zabawy konwencjami znanymi z filmów biograficznych – wszystkie te osobliwe pomysły, choć początkowo mogą wydawać się niepasujące, ostatecznie tworzą fascynującą całość. Ten specyficzny humor na pewno nie trafi do wszystkich – ostrzegam, że fani klasycznych form filmowych mogą wyjść z kina rozczarowani.
DAAAAAALI! to film, który podzieli widzów i przypadnie do gustu przede wszystkim surrealistom oraz fanom twórczości Dupieux. Mnie podobało się umiarkowanie, ale doceniam kreatywność. Ode mnie 6/10.



Jeden komentarz do “DAAAAAALI!, reż. Quentin Dupieux, 2023”