SERDECZNIE ZAPRASZAMY (YOU’RE CORDIALLY INVITED), reż. Nicholas Stoller, 2025

Kiedy za oknem szaro, buro i ponuro, wszyscy szukamy sposobu na to, żeby poprawić sobie humor. Nieoczekiwanie z pomocą przychodzi Nicholas Stoller, którego najnowsza komedia wylądowała właśnie na PRIME VIDEO. Nie ukrywam, że nie lubię recenzować komedii – każdy ma przecież inne poczucie humoru i ten sam gag może u jednych wywoływać salwy śmiechu, a innych jedynie poczucie zażenowania. Twórczość Stollera nie jest mi obca, jego wcześniejsze filmy (m.in. SEKSTAŚMA czy SĄSIEDZI) balansowały na granicy absurdu i satyry, i choć nie odważę się ich nazwać moimi ulubionymi komediami, to jednak zdołały dostarczyć mi solidnej dawki rozrywki. A jak jest w przypadku jego najnowszej produkcji?

Odpowiedzialna za organizację ślubu własnej siostry Margot (Reese Witherspoon) rezerwuje na tę okoliczność pobyt w luksusowym kurorcie. Nie wie, że w wyniku pomyłki doszło do podwójnej rezerwacji, a drugi rezerwujący, Jim (Will Ferrell), nie zamierza ustąpić ze swoimi planami. Niefortunny zbieg okoliczności zmusza bohaterów do współdzielenia miejsca, co prowadzi do serii coraz bardziej absurdalnych i niefortunnych wydarzeń.

SERDECZNIE ZAPRASZAMY to kolejna lekka komedia Stollera, w której eksploruje on temat społecznych konfrontacji, tym razem osadzając akcję w scenerii katastrofalnie zaplanowanych wesel. Reżyser bez wątpienia ma talent do kreowania komicznych interakcji między bohaterami, wiele scen – zwłaszcza tych z udziałem postaci drugoplanowych – jest autentycznie zabawnych. Jak przystało na konwencję filmu, nie mogło zabraknąć klasycznych spięć, komicznych pomyłek i zaskakujących zwrotów akcji. Niestety, nie wszystkie z nich działają tak, jak powinny. Stoller całkiem dobrze radzi sobie w sekwencjach slapstickowego chaosu, ale zbyt często wpada w schematy i przewidywalność. Nie pomaga również nierówne tempo – po dynamicznym początku historia zaczyna grzęznąć w powtarzalnych gagach, które nie wnoszą wiele do fabuły.

Trudno mi też obiektywnie ocenić aktorstwo, zwłaszcza że na pierwszym planie obsadzono uwielbianą przeze mnie Reese Witherspoon i… no właśnie, Willa Ferrella, którego widok zawsze mnie drażni (choć nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć, też tak macie?!). Witherspoon nie raz udowodniła już, że ma komediowy talent, ale scenariusz filmu nie daje jej zbyt wiele okazji do tego, aby to zaprezentować. Ferrell z kolei irytuje mniej niż zwykle, choć to kolejna, podobna rola do tych, w których mieliśmy okazję już go oglądać.  Chemia między głównymi bohaterami pozostawia wiele do życzenia, ale na szczęście całość ratuje drugi plan.

SERDECZNIE ZAPRASZAMY to komedia, która ma kilka udanych momentów, ale nie potrafi w pełni wykorzystać swojego potencjału. Absolutnie nie żałuję czasu poświęconego na seans, film pozytywnie mnie  nastroił (kilka razy naprawdę głośno parsknąłem śmiechem), ale też trudno nazywać go czymś więcej niż jednorazową rozrywką. I, jak zawsze w przypadku komedii, rekomenduję Wam sprawdzić tytuł samodzielnie. Ode mnie 5/10, PRIME VIDEO pięknie dziękuję za dostęp przedpremierowy.