DALEJ JAZDA!, reż. Mariusz Kuczewski, 2024

Przyznam Wam się, że na oficjalną premierę najnowszego filmu Mariusza Kuczewskiego udałem się bez większych oczekiwań. Nie dość, że wydarzenie miało miejsce w czasie przedświątecznej gorączki i pogoda nie zachęcała do wychodzenia z domu, to jeszcze dopadło mnie małe przeziębienie. Nie do końca wiedziałem też, czego się spodziewać – wciąż pamiętałem o ostatnim filmie reżysera (NIE CUDZOŁÓŻ I NIE KRADNIJ), który choć nie był pozbawiony twórczej kreatywności, to jednak mnie rozczarował, jednocześnie czułem, że warto dać mu szansę, w końcu scenariusz do nowego ZNACHORA był naprawdę dobry, a kolejne części LISTÓW DO M., za których scenariusze Kuczewski również odpowiadał, przyciągnęły do kin tysiące widzów. Zaryzykowałem i nie żałuję – film DALEJ JAZDA! bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.

 Oś fabularna skupia się na niecodziennej przygodzie starszego małżeństwa – Eli (Małgorzata Rożniatowska) i Józka (Marian Opania), którzy postanawiają wyruszyć w pełną wspomnień podróż po Polsce. Mimo sprzeciwu syna Andrzeja (Mariusz Drężek) i przy jednoczesnym wsparciu sąsiada (Wiktor Zborowski) oraz ciężarnej wnuczki (Julia Wieniawa), kradną nyskę i wyruszają w trasę, w Pieniny, by raz jeszcze móc zobaczyć na żywo słynne pasmo polskich Trzech Koron. Wyprawa to nie tylko okazja do zabawy i spełniania marzeń, lecz także refleksji nad przeszłością i teraźniejszością. Doświadczenia z wycieczki zmieniają życie nie tylko seniorów, ale również całej rodziny Gugulaków.

DALEJ JAZDA! to ciepła, urzekająca i poruszająca opowieść, która udowadnia, że nigdy nie jest za późno na realizację marzeń i odrobinę szaleństwa. Film skupia się na uniwersalnych wartościach, takich jak miłość, rodzina, potrzeba bliskości i umiejętność radzenia sobie z upływem czasu. To kino, które nie tylko bawi, ale też wzrusza – twórcom udało się stworzyć dzieło, które może przypaść do gustu widzom w każdym wieku. Co więcej, każde pokolenie może wynieść z seansu coś innego i wyjątkowego.

Obraz podejmuje kilka ważnych tematów – od relacji międzypokoleniowych, przez trudności związane z przemijaniem, po wartość spełniania marzeń bez względu na wiek. I mimo że pod względem gatunku mamy do czynienia z komedią, twórcy nie unikają trudniejszych wątków (starzenie się, utrata pamięci czy lęk przed samotnością) – podchodzą jednak do nich z lekkością, przeplatając je humorem. Ostrzegam, że bywa nostalgicznie i sentymentalnie, na pewno warto zabezpieczyć się w paczkę chusteczek!

Wielką siłą filmu jest jego obsada. Aż trudno uwierzyć, że to pierwszy film, w którym Małgorzata Rożniatowska zagrała pierwszoplanową rolę! Aktorka znakomicie radzi sobie w roli cierpiącej na chorobę Alzheimera Eli, z kolei Marian Opania jako Józek wnosi niebywałą charyzmę, chemia w tym duecie jest niezwykle autentyczna! Tu nie ma źle obsadzonych ról – i choć ekran bez wątpienia kradnie Wiktor Zborowski, to drugoplanowe role Mariusza Drężka, Anity Sokołowskiej czy Julii Wieniawy również należy ocenić pozytywnie. Ukazane relacje sprawiają wrażenie bardzo naturalnych, co pozwala widzom na łatwe utożsamienie się z bohaterami.

Pod względem realizacyjnym trudno o większe zastrzeżenia – niebieska nysa staje się symbolem wolności, letnie plenery potęgują atmosferę nostalgii i przygody, a umiejętnie dobrana ścieżka dźwiękowa subtelnie podkreśla emocje poszczególnych scen. Jak to w przypadku komedii bywa, nie wszystkie żarty i gagi są jednakowo zabawne, choć muszę uczciwie przyznać, że na moim seansie ludzie szczerze się śmiali. Pewnym mankamentem pozostaje nierówne tempo narracji – główny wątek podróży rozwija się dopiero w drugiej połowie filmu, jednocześnie niektóre z wątków pobocznych zostają potraktowane po macoszemu. Fabuła nie jest odkrywcza, bywa przewidywalna, ale w tym przypadku prostota filmu zdaje się być jego siłą!

DALEJ JAZDA! to film, który z powodzeniem łączy elementy komedii i dramatu. Całość pozostawia pozytywne wrażenie i skłania do refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze. Ode mnie 7/10, szczerze polecam.