Zmiany, zmiany, zmiany!
Kiedy w 2013 roku zakładałem bloga na bloggerze, nawet przez myśl nie przeszło mi, dokąd mnie to zaprowadzi. To był jeszcze trochę inny świat – media społecznościowe dopiero się rozkręcały, nie byliśmy codziennie zasypywani taką ilością newsów, zdecydowanie mniej scrollowaliśmy. Niezależni twórcy, chcąc podzielić się swą twórczością z innymi, zakładali blogi i strony internetowe. Kolejne blogi filmowe wyrastały jak grzyby po deszczu, jednocześnie ich twórcy zaczynali tworzyć coś w rodzaju sieci społecznościowej. Odbyło się nawet kilka spotkań blogerów filmowych, a część znajomości, które wówczas zawarłem, przetrwało do dziś. To był dobry czas, wspominam go z radością i z pewnym sentymentem, zwłaszcza że kolejne lata nie były już dla członków tej społeczności tak łaskawe.
Kiedy po kilku latach przerwy spowodowanej wieloma zmianami w życiu osobistym, w sierpniu 2022 roku podjąłem decyzję o powrocie do blogowania, nie do końca wiedziałem, na co się piszę. Blog wrócił w formie Instagrama, co z jednej strony dawało mi nowe możliwości, a z drugiej było mocno ograniczające (no bo jak napisać sensowną recenzję mieszcząc się w limicie 2200 znaków?). Mówiąc żargonem – zażarło. Od momentu mojego powrotu minęły ponad 2 lata, a ja zdecydowanie nie mogę narzekać na nudę. Każdy miesiąc to nie tylko nowe filmy i seriale, ale także kolejne zmiany, przygody i, co najważniejsze, ludzie. Powtarzam to do znudzenia, powtórzę ponownie – bez Was wszystkich to nie miałoby sensu.
W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy moja FILMplaneta stała się jednym z najbardziej popularnych i opiniotwórczych kanałów społecznościowych poświęconych kulturze popularnej. Napisałem setki recenzji, przeprowadziłem mnóstwo wywiadów, z dnia na dzień stałem się regularnym gościem pokazów prasowych, oficjalnych premier filmowych i branżowych eventów. Współpracuję z większością dystrybutorów działających na polskim rynku filmowym, obejmuję patronatem nowe produkcje czy eventy, a czasem zdarza mi się też pojawić przed kamerą, z mikrofonem w ręku. W ostatnim roku nawiązałem współprace z platformami streamingowymi, po raz pierwszy byłem gościem w radio, a oscarową galę oglądałem w najlepszym warszawskim kinie, w wyjątkowym gronie, popijając pysznego szampana. I wiecie co? To nadal do mnie nie dociera.
Idę jednak za ciosem, w związku z czym wciąż rozwijam ten mój mały, internetowy kącik. 2025 rok jest rokiem zmian – to pierwszy oficjalny post, w którym pojawia się nowe, profesjonalne logo. Założyłem też własną domenę (filmplaneta.pl), na którą udało mi się przenieść większość moich recenzji z bloga na bloggerze, z lat 2013-2017 (co ciekawe, z częścią dawnych tekstów zupełnie się nie zgadzam – mój gust filmowy wciąż ewoluuje), przeniosłem też wszystkie recenzje zamieszczone na Instagramie (a uwierzcie mi, nie było to łatwe!). Od teraz moje nowe teksty będą pojawiać się nie tylko na Instagramie, ale również na stronie internetowej.
Nowy Rok to nie tylko nowa domena i nowe logo, ale też mnóstwo nowych pomysłów i formatów. Potrzebuję trochę czasu, aby to wszystko rozkręcić, nie wiem też, które z nowych pomysłów okażą się trafione, a które nie, najbliższe tygodnie pokażą wszystko 🙂
Podsumowując – przede mną mnóstwo nowych przygód. Wierzę, że będziecie mi w nich towarzyszyć! Niech to będzie rok nas wszystkich, buźka!


