BŁAZNY, reż. Gabriela Muskała, 2023

Jeszcze kilka tygodni temu zachęcałem Was, abyście udali się do kina na świetne „Sezony”, a tymczasem w miniony piątek Mówi Serwis wypuścił kolejny intrygujący polski tytuł. Podczas gdy akcja „Sezonów” rozwijała się w teatrze, „Błazny” skupiają się na losach studentów szkoły filmowej. Oba tytuły eksplorują motyw zawodu aktora wskazując, jak cienka może być granica pomiędzy tym, co dzieje się na scenie/planie filmowym, a co rozgrywa się w prywatnym życiu. Obejrzenie filmów – jeden po drugim – jest naprawdę ciekawym doświadczeniem.
Studenci Wydziału Aktorskiego dowiadują się, że ich film dyplomowy wyreżyseruje znany twórca. Ta wiadomość wywołuje wielkie poruszenie – każdy chce dostać wymarzoną rolę, druga taka szansa już się przecież nie powtórzy. To, co początkowo miało być jedynie próbą aktorskiego talentu, zmienia się w dramatyczną walkę o wszystko.
„Błazny” to siódmy pełnometrażowy film dyplomowy wyprodukowany przez Szkołę Filmową w Łodzi. W czasie seansu wciąż będziecie o tym pamiętać, a to dlatego, że wartość artystyczna obrazu jest naprawdę duża. Film nie ogranicza się do wątków jednego rodzaju, debiutująca w roli reżyserki Muskała świetnie żongluje gatunkami, w efekcie czego udało jej się w intrygujący sposób ukazać realia i kulisy pracy w profesji, w której sama osiągnęła mistrzostwo. Warto dodać, że „Błazny” to także film o dojrzewaniu, rozumianym jako przejście od beztroski i zabawy do świata pełnego problemów, skomplikowanych relacji i rywalizacji.
Na ekranie pojawia się wielu utalentowanych, debiutujących aktorów. I choć największą uwagę przyciąga pierwszoplanowa czwórka (Dwurzyńska, Dela, Litwic, Łuć), nie ma tu słabych ogniw, każdy ma swoje pięć minut, wszyscy są doskonali i pozostaje mieć nadzieję, że wkrótce będziemy mogli oglądać ich twarze w innych produkcjach. Miłym akcentem są też epizodyczne role Englerta, Jandy czy Więckiewicza, którzy poza mrugnięciem okiem w stronę widza, dla bohaterów filmu na zawsze pozostaną autorytetami i niedoścignionymi wzorami.
Ambitne i oryginalne kino. Daję 7/10, bo mam mały problem z finałem, który według mnie nie wybrzmiewa tak, jak powinien. Polecam!
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 15 grudnia 2024.


