YELLOWSTONE, s05e09

Jestem po seansie najnowszego odcinka „Yellowstone” i muszę uczciwie przyznać, że dawno nic mnie tak nie rozzłościło. Nie dość, że przez ostatnie dni właściwie nie dało się funkcjonować w sieci z uwagi na możliwe spoilery (odcinek pojawił się na SkyShowtime z kilkudniowym opóźnieniem w stosunku do daty premiery w USA, przez co w social mediach pisali o nim już wszyscy), to jeszcze otrzymaliśmy epizod, który dla fanów serii jest niczym uderzenie w policzek. I nie chodzi mi już tu nawet o brak jakichkolwiek twistów fabularnych czy przerośnięte ego Taylora Sheridana (wprowadzenie do scenariusza postaci Travisa Wheatleya granego przez samego reżysera nie wymaga komentarza), ale o sposób, w jaki rozprawiono się z postacią Kevina Costnera.

Wszyscy czytaliśmy o konflikcie Sheridana i Costnera, ale showrunner publicznie zapewniał, że pożegna się z postacią Johna Duttona z należytym szacunkiem. To oczywiste, że bez Costnera nie byłoby tego serialu, to właśnie dzięki niemu tak bardzo pokochaliśmy „Yellowstone”, to postać-legenda! Niestety, Sheridan nie spełnił swej obietnicy i wybrał najgorszy z możliwych sposobów na pożegnanie się z tą postacią. Zemsta, brak klasy czy pójście na łatwiznę? A może wszystko na raz? Nie wiem, ale wyszło słabo. Bardzo słabo.

Co poza tym? To odcinek-zapychacz, w którym większość wątków nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia i jedynie frustruje, zwłaszcza, że Costner nie pojawia się też w retrospekcji (po co w ogóle była ta retrospekcja?). Wszystko wskazuje na to, że dalsze wydarzenia potoczą się bardzo przewidywalnie, tj. przed nami kilka odcinków z szaleństwem Beth w roli głównej, po których Jamie dostanie w końcu to, na co zasłużył. Żebyśmy się zrozumieli – kocham postać odgrywaną przez Kelly Reilly, ale po 5 sezonach i 22 miesiącach oczekiwania na nowe odcinki potrzebuję czegoś więcej, aby czuć się usatysfakcjonowanym. No cóż, obym się mylił. A jako że nadzieja umiera ostatnia, pozostaje wierzyć w to, że Sheridan czymś nas jednak zaskoczy…

„Yellowstone” to jeden z najlepszych seriali w historii telewizji i mam nadzieję, iż otrzyma godne zakończenie. A jaka jest Wasza opinia? Piszcie!

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 17 listopada 2024.