KONKLAWE (CONCLAVE), reż. Edward Berger, 2024

Twórca nagrodzonego 4 Oscarami „Na Zachodzie bez zmian” powraca i robi to w naprawdę wielkim stylu. „Konklawe” ma w sobie wszystkie niezbędne elementy, aby porządnie namieszać w nadchodzących rozdaniach nagród filmowych, a być może nawet zostać ich „czarnym koniem”. To fascynujące, że proces wyboru nowego papieża został sfilmowany jako thriller kryminalno-polityczny. I choć fani tego gatunku (do których się zaliczam) zapewne po pierwszych kilkunastu minutach domyślą się, jaki będzie finał, to jednak niektóre z fabularnych twistów okażą się naprawdę zaskakujące i intrygujące.

Po śmierci papieża kardynałowie z całego świata zjeżdżają się na konklawe, by wybrać nowego przywódcę Kościoła. Przewodzący obradom kardynał Lawrence (Fiennes) czuwa, aby wszystko przebiegło sprawnie. Nie będzie to łatwe, zwłaszcza gdy na jaw zaczną wychodzić pilnie strzeżone sekrety najważniejszych kandydatów.

Film jest adaptacją książki Roberta Harrisa i ci, którzy ją czytali zgodnie twierdzą, że produkcja w pełni oddaje treść materiału źródłowego. Instytucja kościoła nie jest wolna od polityki, duchowni również są grzeszni, a gdy w grę wchodzi walka o władzę, wszystkie chwyty stają się dozwolone. Grupa głosujących i podzielonych na frakcje kardynałów idealnie odzwierciedla spolaryzowane społeczeństwo współczesnego świata, a różnice światopoglądowe głównych kandydatów do roli głowy Kościoła staną się przyczyną kolejnych intryg i zakulisowych rozgrywek politycznych. Szach-mat!

Chyba jeszcze nikt nigdy nie ujął renesansowych wnętrz Kaplicy Sykstyńskiej w tak wyjątkowy sposób – wybitne zdjęcia Fontaine’a w połączeniu z podniosłymi brzmieniami Bertelmanna sprawiają, że od ekranu trudno oderwać wzrok (ach, ta purpurowa czerwień!). Zwłaszcza, że bryluje na nim plejada gwiazd, wśród których nie ma słabego ogniwa. Zatroskany Fiennes (fenomenalna rola ukazująca kryzys wiary duchownego), surowa Rossellini czy wreszcie nieco bezczelny Tucci – tu wszyscy zasługują na wyróżnienia, casting director spisał się na medal.

Watykańska gra o tron wciąga, intryguje i zachwyca pod kątem audiowizualnym. 8/10, miejsce w topce roku gwarantowane.

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 12 listopada 2024.