KAOS, sezon 1

Trudno w to uwierzyć, ale wraz z końcem lata Netflix zdołał w końcu dostarczyć serial, który należy docenić. „Kaos” to produkcja niezwykle oryginalna, przemyślana i kreatywna. I choć nie jest to serial idealny (uważam, że w czasie 8 odcinków można było wycisnąć z tego pomysłu znacznie więcej), warto poświęcić mu czas, zwłaszcza jeśli podobały Wam się takie produkcje jak „American Gods” czy „The Good Place”. Ostrzegam, że pilot nie jest zbyt zachęcający, a akcja serialu rozkręca się powoli (im dalej tym lepiej) – zapewniam jednak, że w tym przypadku cierpliwość popłaca.
Akcja serialu rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości, w której postaci znane z mitologii greckiej istnieją naprawdę, a ludzie kultywują religię starożytnych Greków. Podczas gdy Zeus (Goldblum) popada w paranoję, Hades (Thewlis) zaczyna tracić kontrolę nad krainą umarłych, a do Hery (McTeer) dociera, że jej władza jest zagrożona, troje śmiertelników odkrywa, że ich przeznaczeniem jest odmienić przyszłość ludzi. Wszystko wskazuje na to, że jeden nich strąci bogów z piedestału…
„Kaos” czerpie garściami z mitologii greckiej, przy czym adaptuje jej bohaterów, fabułę i symbole w bardzo luźny sposób – jeśli zatem nie godzicie się na jakiekolwiek odstępstwa i nieścisłości w stosunku do tego, co znacie z lekcji historii, to nie jest serial dla Was. To satyra, a zatem sporo tu czarnego, momentami wręcz absurdalnego humoru. Dużo w tym wszystkim sprytnych metafor i symboli, aż nabrałem chęci do odświeżenia sobie mitologii! Pod względem formy jest lepiej, niż dobrze: aktorzy czują się w swych rolach jak ryby w wodzie, a kostiumy, scenografia i efekty specjalne są naprawdę miłe dla oka.
Co na minus? Duża liczba postaci i nierówne tempo przedstawiania historii sprawiają, że momentami wkrada się tu narracyjny chaos. Nie da się też nie oprzeć wrażeniu, że można było dużo bardziej „pojechać po bandzie”. I choć serial pod względem politycznej poprawności nie odbiega od standardów Netfliksa, to jednak w ostatecznym rozrachunku okazuje się być zbyt poprawny i grzeczny.
Polubiłem bohaterów, a historia mnie wciągnęła, więc liczę na 2. sezon. Ode mnie 7/10.
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 3 września 2024.


