HRABIA MONTE CHRISTO (LE COMTE DE MONTE-CRISTO), reż. Alexandre de La Patellière, Matthieu Delaporte, 2024

Przyznaję się bez bicia – powieść Aleksandra Dumasa znałem dotychczas jedynie z fragmentów, nigdy nie sięgnąłem po całą książkę. Niewykluczone, że w najbliższym czasie się to zmieni, najnowsza filmowa adaptacja powieści spodobała mi się na tyle, że z chęcią poznam tę historię w oryginale. Obraz został nagrodzony 11-minutowymi owacjami podczas 77. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes, potem spłynęły entuzjastyczne recenzje dziennikarzy z całego świata. Podzielam wszystkie pochwalne słowa – to nowocześnie zrealizowane, spektakularnie kino przygodowe, od którego nie da się oderwać oczu!

Marsylia, rok 1815. Zdradzony przez rywali i potępiony jako członek spisku popierającego Napoleona, kapitan Edmund Dantès zostaje uwięziony. Po czternastu latach, dzięki pomocy i tajnym instrukcjom współwięźnia – księdza Farii, udaje mu się zbiec i zdobyć legendarny skarb ukryty na wyspie Monte Christo. Wchodząc w posiadanie ogromnej fortuny, Dantès wciela w życie przebiegły plan zemsty…

To ponadczasowa opowieść o zemście, która zamiast ukojenia i oczekiwanej satysfakcji przynosi bohaterowi jeszcze więcej bólu i cierpienia. Największą zaletą filmu jest jego scenariusz, który skupia się na najważniejszych wątkach i skutecznie utrzymuje zainteresowanie widzów (film trwa 3h, ale fabuła tak wciąga, że wcale tego nie czuć!). W samej Francji produkcję obejrzało już ponad 5 mln widzów, i wcale mnie to nie dziwi!

Realizacja filmu pochłonęła niebotyczne 44 mln euro, co doskonale widać na ekranie. Fenomenalne kostiumy, scenografia i nastrojowa muzyka w pełni oddają klimat XIX wiecznej Francji, dawno nie widziałem filmu zrealizowanego z takim pietyzmem! Nie sposób nie wspomnieć też o wybitnym aktorstwie – Pierre Niney urodził się do tej roli, jego charyzma jest wręcz hipnotyzująca! Warto zwrócić też uwagę na równie dobre role Demoustier, Lafitte’a oraz Favino. Chapeau bas!

Nowy „Hrabia Monte Christo” to epicka superprodukcja zrealizowana z niezwykłą dbałością o szczegóły. Wszystko wskazuje na to, że to najlepszy francuski film tego roku, ode mnie 8/10, polecam.

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 6 sierpnia 2024.