CICHE MIEJSCE: DZIEŃ PIERWSZY (A QUIET PLACE: DAY ONE), reż. Michael Sarnoski, 2024

Nie będę ściemniał – bardzo lubię uniwersum „Cichego miejsca” i cieszę się, że John Krasinski wciąż stara się je rozwijać. Jestem całkowicie świadomy wszystkich słabych elementów tej serii, brak logiki staram się jednak sobie tłumaczyć regułami rządzącymi w tym gatunku filmowym. Kiedy usłyszałem, że Sarnoski stworzy prequel serii, bardzo się ucieszyłem. Miałem nadzieję, że poznamy motywy wyczulonych na każdy, nawet najdrobniejszy dźwięk stworów oraz dowiemy się, skąd właściwie pochodzą i jak doszło do wydarzeń znanych z 1. części filmu. Niestety, prequel nie odpowiada na te pytania, a co więcej, nie wnosi niczego nowego do uniwersum.
Będąca w ostatnim stadium choroby nowotworowej Sam (Nyong’o) nie ma powodów do radości. Jedyne, czego pragnie, to zjeść kawałek ulubionej pizzy w restauracji, do której chodziła przed laty w towarzystwie ukochanego ojca. Wycieczka do pizzerii może okazać się niezwykle niebezpieczna, zwłaszcza, że Nowy Jork został właśnie zaatakowany przez groźnych przybyszów z kosmosu. Nie bacząc na niesprzyjające okoliczności, Sam rusza przed siebie. A w tej wyprawie towarzyszą jej kot Frodo oraz nieznajomy o imieniu Eric (Quinn).
Film trwa 100 minut, a zatem wystarczająco, aby zawiązać najważniejsze wątki i rozkręcić fabułę. Cóż, nie tym razem. O dziwo dużo więcej tu dramatu niż horroru, na brak akcji nie można narzekać, ale na ekranie zdarzają się przestoje – być może to właśnie z tego powodu jeden z panów siedzących za mną w kinie zasnął i zaczął głośno chrapać? Dużą wadą filmu jest też jego przewidywalność – właściwie od początku można się domyślić, jak to wszystko się skończy. No i jeszcze ten fejkowy kot, który nie miauczy, nie jest wredny i dziwnym trafem wciąż uchodzi z życiem… Meh!
Co na plus? Zdjęcia zniszczonego Nowego Jorku, znakomite aktorstwo Nyong’o (cenię sposób ukazania budowania relacji Sam i Erica – wspaniale, że twórcy nie poszli w kierunku relacji romantycznej) i proste przesłanie – w życiu piękne są tylko chwile, a zjedzenie pysznej pizzy może być jedną z nich,
To nie jest zły film, ale fani serii na pewno liczyli na więcej, 5/10.
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 7 lipca 2024.


