WAKE UP, reż. Francois Simard, Anouk Whissell, 2023

Muszę uczciwie przyznać, że nie miałem wobec tego filmu żadnych oczekiwań, a tymczasem przyszło mi obejrzeć jeden z najbardziej nieoczywistych slasherów ostatnich lat. Fabuła nie jest wymyślna, a zważywszy na fakt, iż film trwa zaledwie 83 minuty, akcja stosunkowo szybko się rozkręca. Kiedy broniący terenu sklepu ochroniarz (i zarazem naczelny ZŁOL tego filmu) wygłasza pamiętne zdanie „Wszyscy jesteśmy zwierzętami, a ten teren łowiecki należy do mnie!”, od razu staje się jasne, że będziemy świadkami… bardzo oryginalnego polowania.
Grupa młodych aktywistów ukrywających swe twarze za zwierzęcymi maskami postanawia zaprotestować przeciwko niszczeniu środowiska. W tym celu ukrywają się w centrum handlowym – nocą chcą zdewastować wystawę i uwiecznić ten performance za pomocą swych telefonów. Nieoczekiwanie okazuje się, że zostali uwięzieni wewnątrz budynku i muszą stawić czoła obłąkanemu ochroniarzowi… Noc wypełni się przemocą i terrorem, a aktywiści rozpoczną desperacką walkę o życie.
Co ciekawe, tego typu odniesień będzie tu znacznie więcej, począwszy od walki o przetrwanie, poprzez wymyślne sposoby zabijania, a skończywszy na refleksji o tym, co może się wydarzyć, gdy w ludziach odezwą się zwierzęce instynkty. I mimo, iż jest to pełnokrwista rozrywka w czystej postaci, można się w tym dopatrzeć pewnego przesłania – społeczeństwo coraz bardziej się polaryzuje i radykalizuje, a ponieważ nie umiemy ze sobą rozmawiać, sięgamy po coraz bardziej szalone sposoby na demonstrację swej siły. Bohaterami tego filmu wcale nie musieli być aktywiści, równie dobrze mogli być to artyści czy politycy.
Film dostarcza też sporo pozytywnych wrażeń audiowizualnych – przestrzeń sklepu okazuje się być wyjątkowo interesującym terenem łowieckim, zdjęcia robią wrażenie (szacun za pomysł z wykorzystaniem farb fluorescencyjnych!), a rytmiczna muzyka elektroniczna tylko potęguje emocje towarzyszące widzom w czasie seansu. Naprawdę dobrze się bawiłem, a wręcz było mi szkoda, że film tak szybko się kończy.
Fani krwawych jatek i niezobowiązującej kinowej rozrywki będą zachwyceni, 5/10.
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 18 czerwca 2024.


