HIT MAN, reż. Richard Linklater, 2023

Czy komedia romantyczna może być… czarna? Owszem! Twórca „trylogii miłosnej” nie zawodzi – lekki humor, błyskotliwe dialogi i nieprzeciętny scenariusz sprawiają, że mamy do czynienia z jedną z najbardziej nieoczywistych komedii romantycznych ostatnich lat. Muszę uczciwie przyznać, że 1. akt nieco zbyt długo się rozkręca, ale wartkie tempo akcji w pozostałej części filmu w pełni to rekompensuje. Co ciekawe, naprawdę trudno przewidzieć, dokąd to wszystko zmierza – finał okazuje się być bardzo zaskakujący.

Gary Johnson (Powell) prowadzi podwójne życie – wszyscy znają go przede wszystkim jako skrytego i nieśmiałego profesora filozofii, a tymczasem on „po godzinach” współpracuje z Departamentem Policji z Nowego Orleanu, wcielając się w tzw. „fałszywego zabójcę” i pomagając w ten sposób schwytać ludzi planujących morderstwa. Nieoczekiwanie klientką Johnsona zostaje seksowna Madison (Arjona), co wprowadzi do jego poukładanego życia sporo zamieszania…

Tak jak już wspomniałem, najmocniejszą stroną filmu jest jego scenariusz. Poza Linklaterem współtworzył go także sam Glen Powell, odtwórca głównej roli. Trzeba przyznać, że aktor czuje się w roli Gary’ego jak ryba w wodzie – to przecież tylko jeden film, a na ekranie mamy okazję obejrzeć tak wiele odcieni jego aktorskiego talentu, fenomenalna kreacja aktorska! Partnerująca mu Adria Arjona przyciąga i intryguje, między aktorami jest niesamowita chemia, rozwój ich relacji ogląda się z rosnącym zainteresowaniem, jednocześnie na Waszych twarzach wciąż będzie pojawiał się uśmiech.

„Hit Man” to idealna pozycja na wiosenne popołudnie. Jeśli tylko chcecie się pośmiać oraz lubicie nieoczywiste historie z zaskakującym finałem, obowiązkowo ruszajcie do kin. Już od jutra film będzie można oglądać na ekranach kin w całej Polsce, bardzo polecam!

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 16 maja 2024.