Przed Eurowizją 2024

Już za kilka godzin rozpocznie się 68. edycja Konkursu Piosenki Eurowizji, a zważywszy na tegoroczne kontrowersje wszyscy fani festiwalu wiedzą już, że to będzie historyczny i przełomowy wieczór. Są tacy, którzy zdecydowali się zbojkotować konkurs i nie będą go w tym roku oglądać. Są i tacy, którzy karmią się kolejnymi dramami i już przebierają nogami na myśl o tym, co wydarzy się dziś wieczorem. Są też tacy jak ja, którzy czują smutek i złość, bo polityka właśnie odbiera nam jeden z tych nielicznych wieczorów, w czasie których możemy choć na chwilę zapomnieć o tym wszystkim, co złe i bolesne.
Wszystkie kontrowersje związane są z udziałem w konkursie reprezentacji Izraela. Utwór Eden Golan to piękna ballada i zarazem muzyczny hołd poświęcony ofiarom zamachu z 7 października. Militarne działania Izraela budzą jednak tak wielkie emocje, że wielu uważa, iż kraj ten, analogicznie do Rosji, powinien zostać zdyskwalifikowany z konkursu. Między artystami dochodzi do konfliktów, chwilę temu ogłoszono dyskwalifikację Holandii (trwa dochodzenie, ale spekulanci twierdzą, iż ma to także związek z wyraźnym konfliktem Joosta Kleina z reprezentantką Izraela), kilku artystów nie pojawiło się na paradzie flag, okazując tym samym wsparcie Palestynie.
Eurowizja nie była, nie jest i nigdy nie będzie konkursem najlepszych europejskich piosenek. Ci, którzy śledzą konkurs od lat doskonale wiedzą jednak, że każdego roku w tym gąszczu cekinów, nagości i jednorożców można odnaleźć prawdziwe muzyczne perełki. Uczestnictwo/zwycięstwo może okazać się przepustką do wielkiej sławy, o czym mogą powiedzieć tacy artyści jak Måns Zelmerlöw, Loreen czy muzycy z zespołu Måneskin. To jedyny taki konkurs, w czasie którego nie liczy się wyłącznie muzyka, ale również show. I to jedyny taki wieczór, kiedy zróżnicowani pod względem kulturowym mieszkańcy Europy mogą pokazać jedność.
Jedno jest pewne – to nie będzie konkurs piosenki, a wieczór artystycznych deklaracji i manifestów. Hasło tegorocznej Eurowizji to „UNITED BY MUSIC”. Serio? Przecież Europa jeszcze nigdy nie była tak bardzo podzielona! A ja będę dziś kibicował Chorwacji i Szwajcarii. Niech wygra dobro!
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 11 maja 2024.


