FALLOUT, sezon 1

Nie da się ukryć, że „Fallout” jest tą serialową premierą 2024 roku, na którą najbardziej czekałem. Seria gier oraz świat w nich przedstawiony zawsze mnie fascynowały, a wieść o tym, że za produkcję mają odpowiadać twórcy „Westworld” (Nolan, Joy) napawała mnie optymizmem. Udało się, Prime Video w końcu zdołał dowieźć prawdziwy hit i coś mi mówi, że na jednym serialu osadzonym w tym uniwersum się nie skończy…

Kiedy w 2077 roku wybuchła Wielka Wojna, w wyniku której na powierzchnię Ziemi spadły setki bomb atomowych, część ludności ukryła się w wybudowanych przez firmę Vault-Tec schronach, zwanych Kryptami. Akcja serialu rozpoczyna się 200 lat później. To właśnie wtedy Lucy (Purnell), młoda mieszkanka Krypty 33 wyrusza na powierzchnię, aby odnaleźć porwanego przez nieznanych najeźdźców ojca (MacLachlan). W swej podróży spotka m.in. kadeta z autokratycznego Bractwa Stali, Maximusa (Moten), a także groźnego Ghula (Goggins). Losy wspomnianej trójki nie raz będą się krzyżować, a podróż na powierzchni okaże się prawdziwą walką o przetrwanie.

Serial nie jest bezpośrednią adaptacją żadnej z części kultowej serii gier video, warto też dodać, że podobnie jak w przypadku „The Last of Us” próg wejścia jest stosunkowo niski – nie trzeba znać gry, aby móc oglądać serial i się przy tym świetnie bawić. „Fallout” oferuje wszystko to, czego widzowie poszukują w nowoczesnych produkcjach sci-fi. Charyzmatyczni bohaterowie, dobra intryga, liczne sceny akcji (trup ściele się gęsto!), sarkastyczny humor i piesio jako jeden z bohaterów drużyny – a wszystko to w rytmie amerykańskich przebojów lat 50!

I jeszcze słowo na temat samej formy. Uważam, że twórcy nieco przesadzili z kolorami, ale po krótkim czasie da się z tym oswoić. A wówczas nie pozostaje już nic innego, jak rozsiąść się wygodnie i rozkoszować urokami retrofuturyzmu w pełni! Technicy przeszli samych siebie – scenografia, kostiumy i charakteryzacja robią ogromne wrażenie.

Serial wciągnął mnie tak mocno, że obejrzałem wszystkie 8 odcinków za jednym posiedzeniem. Ode mnie 8/10, jeśli tylko lubicie klimaty sci-fi, bardzo polecam 🙂

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 17 kwietnia 2024.