AMERYKAŃSKA FIKCJA (AMERICAN FICTION), reż. Cord Jefferson, 2023

Kiedy kilka tygodni temu ogłoszono nominacje do Oscarów, wielu z nas jedynie głośno westchnęło. Jak co roku nominowano wiele filmów, których jeszcze nie mieliśmy okazji obejrzeć lub których daty premier kinowych nie były jeszcze znane. Jednym z takich obrazów była właśnie „Amerykańska fikcja”, która otrzymała aż 5 nominacji, a tymczasem w Polsce nie przewidziano dla niej dystrybucji kinowej. Nieoczekiwanie z pomocą przyszedł nam Prime Video – film pojawił się na platformie, tym samym polscy widzowie otrzymali możliwość obejrzenia wszystkich filmów nominowanych w głównej kategorii. 9 z nich już dla Was zrecenzowałem, czas zatem na recenzję „Amerykańskiej fikcji”.

Thelonious „Monk” Ellison (Wright) jest pisarzem i profesorem literatury angielskiej. Jego najnowsza powieść nie budzi zainteresowania wydawców, gdyż nie jest wystarczająco „czarna”. Monk w przypływie złośliwości wymyśla pod pseudonimem nową powieść, która zawiera wszystkie „czarne” stereotypy, jakie tylko można sobie wyobrazić. Kiedy znienacka powieść zostaje uznana za arcydzieło, pisarz zaczyna zastanawiać się, jak to wszystko odkręcić.

Czy to możliwe, aby czarni twórcy sami zaczęli śmiać się z „idiokracji” mediów i politycznej poprawności? Cóż, wg mnie było to nieuniknione. Film jest adaptacją powieści P. Everetta, a jego najmocniejszą stroną jest wybitny i błyskotliwy scenariusz, za którego już jutro Jefferson prawdopodobnie otrzyma Oscara. To właśnie inteligentnie rozpisane dialogi wznoszą ten film na wyższy poziom i czynią z niego jedną z najlepszych filmowych satyr na temat współczesnego świata literatury, popkultury i mediów.

Jak na dobrą satyrę przystało, film jest bardzo zabawny. I choć mam pewne wątpliwości co do tego, czy role Wrighta oraz Browna zasługują na Oscary, to muszę uczciwie przyznać, że wszyscy aktorzy czują się w swych rolach jak ryby w wodzie. Dawno nie miałem okazji oglądać filmu z poczuciem: „ej, ale to ma świetny vibe!”. Na plus – brawurowy finał, na minus – poruszenie zbyt wielu wątków i potraktowanie części z nich po macoszemu.

Jeśli tylko lubicie inteligentne satyry, nie będziecie zawiedzeni, polecam!

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 9 marca 2024.