OBSESJA (MAY DECEMBER), reż. Todd Haynes, 2023

To zupełny przypadek (a może i chichot losu?), że recenzję „Obsesji” przyszło mi opublikować w dniu św. Walentego. Podczas gdy wszyscy zakochani powtarzają dziś, iż „(…) miłość cierpliwa jest, łaskawa jest, miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego”, Todd Haynes postanowił wziąć pod lupę historię, która jednoznacznie dowodzi, że miłość nie zawsze jest piękna, a czasem może nawet komuś zniszczyć życie. Na zawsze.

Elizabeth (Portman) to aktorka metodyczna, która zawsze stara się jak najbardziej upodobnić do odgrywanej przez siebie postaci. Przygotowując się do nowej roli przybywa do Savannah, gdzie chce spotkać się z Gracie Atherton-Yoo (Moore), która w 1992 roku, będąc zamężną 36-latką, wdała się w romans z kolegą z klasy syna, wówczas 13-letnim Joe (Melton). Przybycie Elizabeth sprawia, że wszystkich związanych z tym tematem czeka niewygodny powrót do przeszłości.

Haynes zderza w swym najnowszym filmie wiele interesujących wątków i motywów, począwszy od wiwisekcji skutków zakazanego uczucia, poprzez satyrę na temat tabloidyzacji mediów, a skończywszy na etyce pracy aktorów, którzy często nie cofną się przed niczym, aby osiągnąć sukces. Kto jest największą ofiarą przedstawionych wydarzeń i dlaczego zdarza nam się romantyzować takie relacje jak ta ukazana w filmie? Haynes nie pozostawia złudzeń – to nie jest zakazana miłość, a zwykły grooming. To właśnie dlatego oglądanie kolejnych scen przyprawia nas o coraz większy dyskomfort.

Operatorskie sztuczki, zdjęcia i melodramatyczna ścieżka dźwiękowa tylko wzmacniają odbiór filmu. Jego najmocniejszą stroną pozostaje jednak znakomite aktorstwo. Nikogo nie dziwi, że Portman i Moore znów dały radę, z tego też powodu ośmielę się stwierdzić, że najjaśniejszą gwiazdą jest tu Charles Melton – aktor znany mi dotychczas wyłącznie z mało ambitnej roli w serialu „Riverdale” udowodnił, że ma prawdziwy talent. Znakomita rola, która może okazać się szansą na zrobienie wielkiej kariery.

Oryginalne i nieoczywiste kino, o którym trudno zapomnieć na długo po seansie, polecam.

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 14 lutego 2024.