SALTBURN, reż. Emerald Fennell, 2023

Raz na jakiś czas zdarza się film, o którym znienacka mówią wszyscy. „Saltburn” nie bez powodu znalazł się w moim TOP10 najlepszych filmów 2023 roku. Polska premiera obrazu miała miejsce na Prime Video w okresie świąt, a zatem w czasie, kiedy całe rodziny lubią zasiąść przed TV, aby wspólnie coś obejrzeć. Zrobiono nam psikusa, bowiem już po pierwszych minutach seansu okazuje się, że jest to ostatni z filmów, jaki chcielibyśmy oglądać w gronie rodziny. Fuck yeah, witajcie w Saltburn! ]:->

Głównym bohaterem filmu jest Oliver (Keoghan), jeden z tych niewyróżniających się niczym studentów, którzy skrycie marzą o zmianie swego życia na lepsze. Kiedy najbardziej popularny na Oxfordzie arystokrata (Elordi) zaprasza go na wakacje do domu swej ekscentrycznej rodziny w Saltburn, Oliver postanawia wykorzystać tę szansę. To będzie niezapomniane lato.

Laureatka Oscara za scenariusz do „Obiecującej. Młodej. Kobiety.” powraca z filmem, który podzielił widzów i którego poszczególne sceny natychmiast zyskały miano virali. Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że pod względem fabularnym nie ma w tym filmie niczego odkrywczego, jednocześnie pragnę krzyknąć „i co z tego?”. Kino to emocje, a moc filmu ocenia się po zdolności do ich wywoływania. „Saltburn” porusza absolutnie wszystkich, nie każdy jest po prostu w stanie przyznać, że zło i amoralność mogą być aż tak pociągające. Warto dodać, że film nabiera nowego znaczenia po prześledzeniu biografii jego twórców, zwłaszcza Fennell czy Keoghana.

Film zachwyca też formą – stylowe zdjęcia gotyckich wnętrz sprawiają, że niemal każdy kadr mógłby być obrazem, a ścieżka dźwiękowa jest idealnym dopełnieniem całości (wspaniale, że hit Ellis-Bextor otrzymał drugie życie). Najmocniejszą stroną filmu jest jednak aktorstwo – od lat powtarzałem, że Keoghan pozamiata. Zrobił to, a towarzyszący mu na ekranie Elordi, Pike czy Grant nie pozostają bierni. To pewne, ze finałowa scena zapisze się w historii kinematografii.

Niepokorne i intrygujące kino, które wbrew pozorom wcale nie musi być satyrą. Grunt to potrafić to dostrzec. Nie wiem jak Wy, ale ja z pewnością wrócę kiedyś do Saltburn, polecam

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 6 stycznia 2024.