TURKUSOWA SUKNIA (LE BLEU DU CAFTAN), reż. Maryam Touzani, 2022

Słoneczna pogoda każe nam myśleć, że za oknem jeszcze lato, a tymczasem repertuary kin definitywnie wskazują na jesień. Trzeba przyznać, że z każdym kolejnym tygodniem liczba interesujących tytułów zwiększa się, a przecież dochodzi jeszcze streaming i telewizja, których twórcy również przygotowali dla widzów wiele jesiennych niespodzianek. W gąszczu głośnych tytułów łatwo przegapić kameralne perełki. I dziś o jednej z takich perełek chciałbym Wam co nieco opowiedzieć. Zapraszam Was do przeczytania recenzji „Turkusowej sukni”.
Mina (Lubna Azabal) i Halim (Saleh Bakri), małżeństwo z wieloletnim stażem, prowadzą niewielki zakład krawiecki w marokańskim mieście Sala. Halim słynie ze swego wyjątkowego talentu, a ponieważ całą pracę wykonuje własnoręcznie, kolejne zamówienia przeraczają jego fizyczne możliwości. To właśnie dlatego w zakładzie zostaje zatrudniony młody pomocnik, Youssef (Ayoub Missioui). Bliska i niejednoznaczna więź pomiędzy mężczyznami zmusi Minę do zadania sobie kilku ważnych pytań…
„Turkusowa suknia” to queerowy melodramat, który zaskakuje swą nieoczywistością. To psychologiczny obraz trzech niezwykłych postaci, które porozumiewają się ze sobą wyłącznie przy pomocy drobnych gestów, spojrzeń i niedopowiedzeń. Reżyserująca film Maryam Touzani tka swą opowieść równie subtelnie, co pracujący nad tytułową suknią Halim. Skomplikowane relacje bohaterów skłaniają widzów do próby zredefiniowania miłości. Bo co właściwie jest ważniejsze: żar, żądza i popęd seksualny czy może szacunek, troska i przywiązanie? A może można mieć jedno i drugie, hm?
Trzeba przyznać, że z uwagi na panujące w Maroku normy społeczne, film porusza kilka kontrowersyjnych wątków, nie tylko związanych z motywem homoseksualizmu, ale też odnoszących się do warunków życia kobiet. Ośmielę się też stwierdzić, że „Turkusowa suknia” jest jednym z najpiękniejszych hołdów dla twórców sztuki rzemieślniczej w historii współczesnej kinematografii.
Polecam, choć ostrzegam, że niespieszne tempo i zbyt długi metraż mogą dla niektórych okazać się nużące. Ode mnie 7/10.
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 28 września 2023.


