BARBIE, reż. Greta Gerwig, 2023

Dziwna historia z tą „Barbie”. Nie wiem, czy kiedykolwiek mieliśmy do czynienia z filmem, którego machina promocyjna byłaby równie nachalna. Lalki Barbie zaczęły nam już wyskakiwać z lodówek, w kinach króluje róż, a wszyscy rozpływają się nad tym, jak film zmieni świat kobiet. Producenci mogą zacierać ręce – już odnotowano rekordy sprzedaży biletów, a przecież jesteśmy dopiero po weekendzie otwarcia. Obejrzałem film w piątek, ale nie do końca spełnił on moje oczekiwania i nadal mam ogromny problem z jego oceną.
Film opowiada o Barbie (Robbie), która żyje w idealnym świecie. Pewnego dnia odkrywa ona, że coś jest jednak nie tak. Przechodzi kryzys egzystencjalny i aby sobie z nim poradzić, jest zmuszona udać się w podróż do świata rzeczywistego. Świata, w którym króluje… patriarchat.
Jestem pełen podziwu dla kreatywności Grety Gerwig – świat przedstawiony w filmie jest absolutnie przepiękny. Jest różowo, kiczowato i – na swój własny sposób – stylowo. Kupuję tę przerysowaną satyrę i w pełni utożsamiam się z poczuciem humoru, przez pierwszą godzinę uśmiech naprawdę nie schodził mi z twarzy, niektóre z onelinerów z pewnością pozostaną w naszym języku na zawsze. Wielkie brawa dla reżyserów castingu – Margot Robbie jest idealna do roli Barbie, choć osobiście nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wcielający się w rolę Kena Ryan Gosling zjadł ją na śniadanie.
I wszystko byłoby super, gdyby ten film traktować wyłącznie jako komedię. Niestety, Gerwig na każdym kroku podkreśla, że zrobiła film na ważny temat. Całkowicie odbiłem się od tej męczącej moralistyki, a przecież druga połowa filmu opiera się wyłącznie na niej. Trochę to śmieszne, zwłaszcza, że głównym producentem filmu jest firma Mattel (producent lalek Barbie), a sam film jest jednym z największych product-placementów w historii kina. Możemy się z siebie śmiać, dopóki tylko na tym zarabiamy, hm? Czy Wy też czujecie ten słodki zapach hipokryzji? Uważam też, że motyw feminizmu został zbyt uproszczony, przez co stał się wręcz karykaturą problemu.
Podsumowując: tak, podobało mi się, ale błagam, nie dorabiajmy na siłę ideologii tam, gdzie jej nie ma.
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 24 lipca 2023.


