OSIEM GÓR (LE OTTO MONTAGNE), reż. Felix Van Groeningen, Charlotte Vandermeersch, 2022

Dzięki uprzejmości M2 FILMS miałem okazję obejrzeć „Osiem gór” już kilka tygodni temu. Muszę Wam się przyznać, że dawno nie widziałem filmu, z którego bohaterami mógłbym się równie mocno identyfikować. To totalnie „moje” kino i w prywatnym rankingu stawiam je nawet wyżej od wielokrotnie nagradzanego „Into the Wild”, do którego „Osiem gór” bywa porównywane. Film można oglądać w kinach od minionego piątku, a poniżej możecie przeczytać, dlaczego warto wybrać się na seans.

Obraz przedstawia historię prawdziwie męskiej, braterskiej przyjaźni. Kiedy 30-letni Pietro (Marinelli) zdaje sobie sprawę, że jego życie stoi w miejscu, postanawia dosłownie „rzucić wszystko” i wrócić do znanej z czasów dzieciństwa małej alpejskiej wioski, gdzie wraz ze swym przyjacielem, Brunem (Borghi), decyduje się wybudować dom. Miejsce to stanie się ich bezpiecznym azylem, a bliskość natury pozwoli zrozumieć, co tak naprawdę jest w życiu ważne.

„Osiem gór” porusza tak wiele istotnych dla mnie tematów, że mógłbym o nim mówić i pisać godzinami. To film nie tylko o „ludziach gór” i niezwykłej, ponadczasowej przyjaźni, ale przede wszystkim o własnych wyborach, wolności, podążaniu własną ścieżką i poszukiwaniu samego siebie. To także niezwykle intymny obraz relacji ojców i synów, świata widzianego oczami mężczyzn, filmowy poemat na temat męskich emocji i wielokrotnie niewypowiedzianych słów. Film trwa niemal trzy godziny, ale seans wciąga na tyle mocno, że zupełnie tego nie odczujecie.

Wcielający się w główne role Marinelli oraz Borghi w pełni oddają skomplikowane charaktery swych bohaterów, ale film nie robiłby takiego wrażenia, gdyby nie rewelacyjna muzyka Daniela Norgrena oraz niezwykłe zdjęcia ukazujące piękno i potęgę gór. Twórcy filmu zdają się doskonale rozumieć nierozerwalne związki człowieka z naturą, wzajemną zależność, potrzebę poczucia jej bliskości. Jeśli tylko kochacie góry i lubujecie się w refleksyjnych opowieściach o poszukiwaniu własnego „ja”, obowiązkowo pędźcie do kin. „Osiem gór” to balsam dla serca i duszy, w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Po stokroć polecam!

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 4 czerwca 2023.