PRAWDZIWE ŻYCIE ANIOŁÓW, reż. Artur W. Baron, 2022

Są takie filmy, o których nie da się zapomnieć. Ich największą siłą jest ogromna autentyczność, bezwzględna szczerość, prawda. Recenzowane dziś „Prawdziwe życie aniołów” bez wątpienia jest właśnie takim filmem – stworzonym z miłości, przyjaźni, z czystej potrzeby serca. Obraz miał swoją przedpremierę podczas otwarcia festiwalu ScriptFiesta, a emocje widzów wyrażały więcej niż tysiąc słów. Bo wielkie kino tak już ma: wzrusza, bawi i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Popularny aktor, Adam (Globisz), przechodzi rozległy udar, w wyniku czego traci niezbędne do wykonywania swego zawodu narzędzie – mowę. Pomimo niedającej żadnych nadziei diagnozy żona Adama, Agnieszka (Preis), nie poddaje się i walczy o jego powrót do zdrowia. Film jest inspirowany prawdziwą historią Krzysztofa Globisza i zamyka anielską trylogię Barona.

Afirmacja życia, oswajanie z motywem niepełnosprawności czy wreszcie niezwykły hołd dla przyjaciela i jego żony-bohaterki – każdy z widzów odbierze ten film na swój własny sposób i każda z tych interpretacji będzie słuszna. Nie sposób nie podpisać się pod hasłem reklamującym obraz: owszem, to dzieło, po którego obejrzeniu naprawdę chce się żyć. Twórcy w znakomity sposób pokazują, że życie ma słodko-gorzki smak, po każdej burzy wyjdzie przecież słońce, a cuda naprawdę się zdarzają, nie warto zatem tracić nadziei.

Recenzowany dziś film jest wybitnym przykładem kameralnego kina artystycznego, które w wyjątkowo przystępny sposób mówi o tym, co trudne i ważne. W polskim kinie nikt o niepełnosprawności w ten sposób jeszcze nie opowiadał. Przedstawiona historia wywiera tak ogromne emocje, ponieważ zdarzyła się naprawdę – na ekranie możemy oglądać nie tylko samego Globisza (aktor przeżył w 2014 roku rozległy udar, nadal cierpi na afazję i paraliż, ale powoli wraca na scenę), ale też tych, którzy od lat go znają i wspierają w powrocie do zdrowia. Kinga Preis jest w roli jego żony absolutnie wybitna, chapeau bas! Na ekranie można też po raz ostatni oglądać zmarłego przed rokiem Jerzego Trelę.

Małe, a zarazem wielkie kino. Po stokroć polecam!

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 16 kwietnia 2023.