ZABÓJCZE WESELE (MURDER MYSTERY 2), reż. Jeremy Garelick, 2023

„Zabójczy rejs” to ciekawy przykład przeciętnej produkcji Netfliksa, która stała sie hitem i pobiła jeden z rekordów platformy – w zaledwie pierwszy weekend od premiery film został wyświetlony ponad 31 mln razy. Nic więc dziwnego, że 4 lata później, otrzymujemy kontynuację tej historii. Czy „Zabójcze wesele” powtórzy sukces pierwszej części?

Po rozwiązaniu swojej pierwszej zagadki kryminalnej Nick (Sandler) i Audrey (Aniston) bezskutecznie próbują rozkręcić własną agencję detektywistyczną. I kiedy wydaje się, że już nic z tego nie będzie, los po raz kolejny się do nich uśmiecha – otrzymują zaproszenie na ślub Maharadży (Adeel Akhtar), które odbędzie się na egzotycznej wyspie. Gdy pan młody zostaje porwany dla okupu wkrótce po rozpoczęciu wesela, ta dwójka po raz kolejny będzie mogła wykazać się swymi umiejętnościami…

Pod względem fabularnym, scenariuszowym i komediowym, film utrzymuje poziom 1. części. I, jak to w przypadku komedii bywa, dla jednych będzie to powód do radości, dla innych do rozczarowania. Komizm bazuje przede wszystkim na ogromnej nieporadności Nicka i Audrey, wszelkie tropy okazują się być fałszywe, a postępy w powodzeniu śledztwa są dziełem przypadku. O ile „Zabójczy rejs” był pastiszem klasycznego kina kryminalnego, o tyle w przypadku „Zabójczego wesela” te granice zostały rozszerzone o elementy kina akcji. Jest głośniej, mocniej, więcej i bardziej na bogato. Sprawdzona recepta na sukces? Być może.

Niektóre rozwiązania fabularne są wyjątkowo durne i dziurawe pod względem fabularnym, ale skłamałbym, gdybym napisał, że nie bawiłem się dobrze. Sam nie wiem, co zadziałało najbardziej: przepych (słonie, tropiki, bollywoodzkie wesele), aspekty techniczne (sceny pościgów i wybuchów naprawdę robią wrażenie) czy moja ogromna słabość do Jennifer Aniston, która po raz kolejny udowadnia, że jest amerykańską królową współczesnego kina komediowego. Jestem świadomy wad produkcji i nie potrafię jej ocenić na więcej niż 4/10, ale podobało mi się. Sami sprawdźcie, jak będzie w Waszym przypadku.

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 1 kwietnia 2023.