WYRWA, reż. Bartosz Konopka, 2023

To zabawne, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zwiastuny filmów robią więcej złego niż dobrego. Nie zliczę, ile razy w ostatnim czasie słyszałem, że „w zwiastunie pokazano za dużo” albo że „zwiastun w ogóle nie zachęca do obejrzenia filmu”. W przypadku recenzowanej dziś „Wyrwy” pojawia się jeszcze inny problem – widzowie mogą poczuć się oszukani, gdyż zwiastun obiecywał im coś zupełnie innego. Żeby było jasne – film wcale nie jest zły, chodzi jedynie o obietnice bez pokrycia, których przecież nikt z nas nie lubi.
Kiedy Maciek (Kot) otrzymuje telefon o śmierci żony (Gruszka) w wypadku samochodowym, jego życie wywraca się do góry nogami. Najprawdopodobniej kobieta popełniła samobójstwo, jednak on decyduje się przeprowadzić własne śledztwo. Tropy prowadzą go na mazurską wieś, gdzie mieszka Kamil (Damięcki), z którym Janka miała romans.
Film jest adaptacją bestsellerowej książki Wojciecha Chmielarza, a powyższy opis, podobnie zresztą jak zwiastun filmu, sugerują pełnokrwisty thriller kryminalny. Nic bardziej mylnego, „Wyrwa” wymyka się wszelkim schematom i normom gatunkowym, pozostaje tylko pytanie, czy owy mix gatunków był na pewno zamierzony. Bo o ile thriller rzeczywiście przeplata się tu z kryminałem, o tyle pojawiające się znienacka wątki komediowe, choć zabawne i przemyślane, w połączeniu z głównym wątkiem dramaturgicznym bywają mocno konfundujące.
Mam też pewne zastrzeżenia do niektórych kwestii dialogowych, które w filmie brzmią zbyt „papierowo”. Nie czytałem książki, ale podejrzewam, że wynika to ze zbyt bezpośredniego przełożenia tekstu Chmielarza na język filmu. I to tyle z wad, bo – o ile tylko widz jest w stanie pogodzić się z hybrydą gatunków filmowych – ogląda się to naprawdę dobrze. Wcielający się w główne role Kot, Gruszka oraz Damięcki dają radę, ale na mnie największe wrażenie zrobiła drugoplanowa rola Konrada Eleryka (aktor kradnie każdą scenę, w której się pojawia). Na duży plus zaliczam też podarowanie „Szarym mirażom” nowego życia oraz montaż, zwłaszcza w scenach typowo onirycznych. Podsumowując – z drobnymi uwagami, ale polecam.
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 20 marca 2023.


