IMPERIUM ŚWIATŁA (EMPIRE OF LIGHT), reż. Sam Mendes, 2022

Sam Mendes, twórca takich hitów jak „American Beauty” czy „Skyfall”, postanowił dołączyć do grona reżyserów chcących opowiedzieć widzom o swej miłości do kina. To wyjątkowo osobisty list miłosny, recenzowane dziś „Imperium światła” jest bowiem pierwszym filmem Brytyjczyka, w którym odpowiada on nie tylko za reżyserię, ale również za scenariusz.
Akcja filmu skupia się na losach niejakiej Hilary (Colman), samotnej kobiety w średnim wieku, kierowniczki obsługi w miejskim kinie. Kiedy do jej zespołu dołącza nowy pracownik (Ward), okazuje się, że życie napisało dla niej scenariusz, na który zupełnie nie była przygotowana.
Największą siłą „Imperium światła” jest jego nostalgiczny klimat, który idealnie zgrywa się z formą, w tym przede wszystkim z melancholijną ścieżką dźwiękową duetu Ross&Reznor oraz utrzymanymi w pastelowej kolorystyce zdjęciami autorstwa genialnego Rogera Deakinsa. Te nazwiska nie są przypadkowe, z uwagi na wplecione w fabułę wątki autobiograficzne Mendesowi ewidentnie zależało na stworzeniu wiekopomnego dzieła, idealnego pod względem treści i formy. I pewnie by się udało, gdyby nie to, że do tego barszczu trafiło zbyt wiele grzybów…
Kinoterapia, rasizm, choroba psychiczna czy wreszcie kontrowersyjny wątek związku starszej kobiety z młodszym mężczyzną – uwierzcie mi, że to zaledwie część z motywów poruszanych przez twórcę. I choć mnogość wątków sprawiła, że po seansie nie do końca wiedziałem, jaką historię chciano mi przedstawić, to nie mogę uznać czasu poświęconego na film za stracony. Jestem kinofilem, doskonale rozumiem terapeutyczną rolę kultury w życiu człowieka, a poza tym nade wszystko kocham Olivię Colman. Aktorka znów przechodzi samą siebie (nie popadając przy tym w szarżę), a towarzyszący jej Michael Ward, Colin Firth czy Toby Jones również zachwycają.
Może to mój sentymentalizm, a może ogromna miłość do kina, ale pomimo świadomości, że nie jest to film wybitny, nie potrafię go skrytykować czy jednoznacznie źle ocenić. I dlatego ze swojej strony naprawdę polecam! 🙂
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 9 marca 2023.


