POKUSA, reż. Maria Sadowska, 2023

W dniu wczorajszym do kin wkroczyła „Pokusa”, polski thriller erotyczny, który – zgodnie ze słowami Edyty Folwarskiej, autorki powieści, której film jest ekranizacją – powinien zainicjować rewolucję seksualną w naszym kraju. W pressbooku filmu reżyserująca obraz Maria Sadowska wyznała, że zależy jej „(…) żeby widz zawsze dobrze się bawił, odpoczął po trudach dnia i przeżył jakąś przygodę, ale też, żeby nie miał poczucia, że stracił dwie godziny. Chcę, żeby została w nim jakaś refleksja, jakaś nowa wiedza o świecie lub inna perspektywa”. Z jakim skutkiem udało się to zrealizować?

Młoda i ambitna Inez (Englert) stawia pierwsze kroki w zawodzie dziennikarki. Stosunkowo szybko przekonuje się, jak naprawdę wygląda życie celebrytów, a nowe znajomości sprawią, że na własnej skórze odczuje zarówno blaski, jak i cienie bycia sławną i pożądaną.

Obraz stoi w rozkroku pomiędzy próbą opowiedzenia o sprawach ważnych (#MeToo, molestowanie seksualne), a koniecznością przyciągnięcia do kina widzów żądnych sensacji. Sadowska i Folwarska doskonale rozumieją, że prawdziwa „girl power” to nie kwestia stylizacji czy make-upu, ale wewnętrzna siła i sprawczość. O pewnych sprawach na pewno można było powiedzieć dobitniej i właśnie z tego powodu po seansie można mieć poczucie niewykorzystanej szansy. Nie ulega wątpliwości, że film zapewnia widzom zarówno przygodę jak i pozostawia ich z kilkoma refleksjami – reżyserka zdołała zatem osiągnąć zamierzone cele.

Pod względem produkcyjnym jest naprawdę dobrze. Montaż, kolor, muzyka, dźwięk – tu wszystko się zgadza. Jak widać, można zrealizować dynamiczny i nowoczesny film, który posiada scenariusz i nie jest teledyskiem (spokojnie, to nie kolejne „365 dni”). Czuć w tym wszystkim świeżość i temperament, dzięki czemu ilość brokatu wylewająca się z ekranu jest bardziej intrygująca niż irytująca. Wśród aktorów wyróżniłbym Helenę Englert, która na pewno nie była oczywistym castingowym wyborem, a która wnosi dużo świeżości.

Ilekroć słyszę o filmie budzącym dużo kontrowersji zawsze powtarzam, że warto samemu udać się do kina, by mieć własną opinię.

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 28 stycznia 2023.