CHORA NA SIEBIE (SYK PIKE), reż. Kristoffer Borgli, 2022

Dla filmu nie ma chyba lepszej promocji, niż nominacja do najważniejszej nagrody filmowej – po ogłoszeniu oscarowych nominacji w kinach zapewne zrobi się nieco tłoczniej. Wśród wyróżnionych tytułów bez wątpienia można znaleźć te, które zasługują na uwagę, jednakże nie należy zapominać o tym, że poza nimi do dystrybucji trafiają także inne filmy, w tym te, których twórcy nie mieli dużych środków na promocję, a które również warto obejrzeć. Jednym z takich obrazów jest właśnie „Chora na siebie”, który swą premierę miał podczas festiwalu filmowego w Cannes.

Signe (Kujath) i Thomas (Sæther) tworzą dość oryginalny związek – mogliby być razem bardzo szczęśliwi, jednakże każde z nich stawia na piedestale samego siebie. Kiedy Thomas zostaje okrzyknięty gwiazdą współczesnego modern-artu, Signe postanawia zrobić wszystko, aby zwrócić na siebie uwagę. W tym celu postanawia się… okaleczyć.

„Chora na siebie” to kolejna filmowa humoreska, tym razem w wydaniu norweskim. I podczas gdy pierwsze sceny mogą sugerować, że Borgli skupi się jedynie na sportretowaniu wołającej o atencję Signe, okazuje się, że film kryje w sobie znacznie więcej. To bardzo wciągająca satyra – trzeba przyznać, że śledzenie kolejnych, coraz bardziej szalonych i autodestrukcyjnych pomysłów głównej bohaterki jest równie przerażające, co intrygujące.

Nie trudno odczytać intencje twórcy i choć jego wnioski nie są zbyt odkrywcze, to nie sposób się z nimi nie zgodzić. Artyści mają to do siebie, że lubią prowokować i nie cofną się przed niczym, aby znaleźć się na świeczniku. Tylko czy aby na pewno dotyczy to wyłącznie artystów? We współczesnym świecie, gdzie coraz trudniej o uwagę innych i gdzie popularność mierzy się liczbą kliknięć czy followersów, każdy może zostać gwiazdą. Choć historia Signe zdaje się być absurdalna, wcale nie zdziwiłbym się, gdyby wydarzyła się naprawdę. A to naprawdę daje do myślenia 🙂

„Chora na siebie” to kolejny film, o którym można rzec – dobra satyra na nasze czasy. Premiera filmu już 3 lutego, zachęcam Was do seansu.

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 25 stycznia 2023.