DUCHY INISHERIN (THE BANSHEES OF INISHERIN), reż. Martin McDonagh, 2022

Najnowszy film McDonagha idzie jak burza. Po sukcesach na licznych festiwalach, film zbiera żniwo w postaci najważniejszych nagród filmowych – trzy z ośmiu nominacji do Złotych Globów zamieniły się w statuetki (w tym w tę dla Najlepszej komedii), kilka godzin temu dowiedzieliśmy się o 10 (!) nominacjach do nagród BAFTA, a kolejny tydzień przyniesie zapewne nominacje do Oscarów. Nic w tym dziwnego, „Duchy Inisherin” wymykają się wszelkim schematom, intrygują i zostają z widzem jeszcze na długo po seansie. To kolejny wybitny film Brytyjczyka.

Akcja rozgrywa się w latach 20. XX wieku, na malowniczej wyspie położonej na zachód od wybrzeży Irlandii. Padraic (Farrell) z dnia na dzień dowiaduje się, że jego wieloletni przyjaciel, Colm (Gleeson), nie chce mieć z nim nic wspólnego. Padraic nie daje za wygraną i próbuje poznać przyczyny rozpadu tej relacji, jednak im mocniej naciska, tym gorszy odnosi skutek. Nad Inisherin zbierają się ciemne chmury, makabra jest nieunikniona…

Opis produkcji jest zwodniczy i może sugerować, że na ekranie nie zobaczymy nic angażującego. Mocno zwodnicza jest też kampania reklamowa filmu, w której nazywa się go „obłędnie śmieszną komedią”. Jasne, na ekranie zobaczymy kilka zabawnych scen, ale są one wypadkową błyskotliwie napisanych dialogów i fenomenalnego aktorstwa, tymczasem sam film okazał się być dla mnie jednym z najsmutniejszych sposród wszystkich tych, które widziałem w całym swoim życiu. I niech te słowa też nie będą zwodnicze – naprawdę warto go obejrzeć.

McDonagh wie, że najwięcej prawdy kryje się w najprostszych historiach. Dla jednych będzie to przejmująca przypowieść o samotności, niektórzy oddadzą się próbom rozszyfrowania alegorii, jeszcze inni zaczną zastanawiać się, o jakich duchach mówi tytuł. A to wszystko w niezwykłej oprawie – z pocztówkami wietrznej, zielonej Irlandii i z kolejną niezapomnianą ścieżką dźwiękową Cartera Burwella.

Nie zdradzę nic więcej, żeby nie psuć Wam radości płynącej z seansu.

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 19 stycznia 2023.