WŁADCA PIERŚCIENI: PIERŚCIENIE WŁADZY (THE LORD OF THE RINGS: THE RINGS OF POWER), sezon 1

Jesteśmy już po ostatnim odcinku 1. sezonu „Pierścieni Władzy”, a zatem – zgodnie z obietnicą – czas na recenzję. Akcja serialu toczy się w Drugiej Erze Śródziemia, na tysiące lat przed wydarzeniami, które znamy z „Hobbita” i „Władcy Pierścieni”. Fabuła koncentruje się wokół powstania Mordoru, stworzenia Pierścieni Władzy oraz próby zdobycia przez Saurona władzy nad Śródziemiem.
1. sezon serialu, wbrew zapowiedziom, wcale nie jest „wypakowany akcją”. To raczej czas rozstawiania pionków na szachownicy, przedstawiania bohaterów oraz zaznajamiania nowych widzów ze światem Tolkiena. I choć ciężko przyczepić się do technikaliów (ścieżka dźwiękowa, scenografia i efekty specjalne to tutaj top of the top), o tyle sposób opowiadania historii nie wszystkim może przypaść do gustu. Osobiście mam duży problem z faktem, że nie każdy z bohaterów otrzymał w 1. sezonie tyle samo czasu. Finalnie wszystko sprowadziło się do pytania „kto jest Sauronem”, nie otrzymaliśmy żadnego fascynującego cliffhangera czy zapowiedzi kolejnych odcinków. Obawiam się, że wielu widzów zakończy przygodę z serialem właśnie po 1. sezonie.
Ja z całą pewnością będę oglądał kolejne odcinki. Bardzo interesują mnie dalsze losy Nori, ubóstwiam relację Durina i Elronda (nie od dziś wiadomo, że pomiędzy krasnoludami a elfami iskrzy mocniej niż w niejednym romansie), chętnie dowiem się więcej o Bronwyn i Arondirze. I choć zabrzmi to zabawnie, totalnie nie interesuje mnie wątek Galadrieli – nie mnie oceniać, na ile jest to winą scenariusza, a na ile złego castingu.
Cóż, po tych ośmiu odcinkach chyba wszyscy wiemy już, że serial nie jest arcydziełem. Amazon wykonał tytaniczną pracę przy promocji serialu i bez wątpienia zdołał przyciągnąć wielu nowych użytkowników do swej platformy. Pytanie, ilu z nich pozostanie przy subskrypcji na dłużej…
Ode mnie póki co 6,5/10 i kredyt zaufania na przyszłość – naprawdę wierzę, że będzie lepiej. Oby tylko twórcy nie nadmuchali balonika oczekiwań związanych z 2. sezonem do monstrualnych rozmiarów, bo wówczas znów będziemy zawiedzeni.
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 15 października 2022.


