JOHNNY, reż. Daniel Jaroszek, 2022

Jak mawiał ks. Jan Kaczkowski, „(…) Można się z drugim spierać, kłócić, nawet wkurzać na niego, ale nie wolno nim pogardzać”. I właśnie takie emocje towarzyszą mi po seansie „Johnny’ego” – są kwestie, o które chcę się z reżyserem kłócić, a jednocześnie film podobał mi się na tyle mocno, że nie potrafię ocenić go na mniej niż 8/10. Przejdźmy jednak do rzeczy.
Film przedstawia historię spotkania recydywisty Patryka (Piotr Trojan) z ks. Janem Kaczkowskim (Dawid Ogrodnik). Spotkanie to będzie nie tylko początkiem wyjątkowej relacji, ale też zapalnikiem do wielkich zmian w życiu Patryka.
Reżyserujący obraz Daniel Jaroszek może być z siebie dumny. Udało mu się zrealizować film, który przyciągnie do kin tłumy i który bez wątpienia zapisze się na kartach historii polskiego kina. Nagroda publiczności na FPFF w Gdyni mówi sama za siebie – film się podoba, jednocześnie bawi i wzrusza, skłania do refleksji. To kolejny polski film zrealizowany w tzw. „stylu amerykańskim”, feel-good movie, którego oś fabularna została osadzona na kontraście pomiędzy głównymi bohaterami. Ogrodnik i Trojan przechodzą tu samych siebie – mnie zaskoczył zwłaszcza ten drugi (Trojan utrzymuje równie wysoki poziom aktorstwa, co w „25. lata niewinności. Sprawa Tomka Komendy”).
Z czym zatem mam problem? Cóż, właśnie z ilością tych wzruszeń. W czasie seansu stosunkowo szybko zdałem sobie sprawę, że historię księdza, który kazał wszystkim „żyć na pełnej petardzie” i do końca się nie poddawać, sprowadzono do wyciskającego łzy melodramatu. Nikt z nas nie ma wątpliwości co do tego, że ks. Kaczkowski był „świętym za życia”, a jednak zabrakło sportretowania tej jego bardziej ludzkiej strony. Bo przecież on także na pewno miewał obawy i chwile słabości. I gdy analizuję ten film pod tym kątem, zapala mi się w głowie czerwona lampka – na ile twórcy filmu wykalkulowali moje wzruszenia, a na ile chcieli przedstawić historię wielkiego człowieka? Nie wiem.
Czy się wzruszyłem? Ogromnie.
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 25 września 2022.



Jeden komentarz do “JOHNNY, reż. Daniel Jaroszek, 2022”