GRY RODZINNE, sezon 1

W 2022 roku Netflix postanowił zainwestować nieco więcej w polskie produkcje. Najnowszą z nich jest 8-odcinkowy serial „Gry rodzinne”, hybryda gatunkowa, którą można umieścić gdzieś pomiędzy zwariowaną komedią romantyczną a… soap operą. Powiedzieć, że to produkcja oryginalna, to nie powiedzieć nic.

Fabularny punkt wyjścia jest prosty – widzowie zostają zaproszeni do kościoła, w którym ma odbyć się ślub Kaśki (Rycembel) oraz Jana (Gelner). Na uroczystości pojawiają się najbliżsi młodej pary. Czy ślub dojdzie jednak w ogóle do skutku? Cóż, oto pytanie, na które będziemy próbowali poznać odpowiedź w czasie oglądania kolejnych odcinków.

Oglądając serial natychmiast przypomniałem sobie o jednej z najlepszych polskich komedii 2021 roku, tj. „Teściach” Michalczuka. Tutaj również mamy do czynienia z „jazdą po bandzie”, akcja jest dynamiczna, a mnogość bohaterów oraz wątków w pewnym momencie może przyprawić o zawrót głowy. Kolejne odcinki pozwalają na głębsze poznanie historii bohaterów oraz zrozumienie łączącej ich sieci skomplikowanych relacji. Twórcy świetnie pokazują, jak bardzo inaczej może wyglądać to samo wydarzenie z perspektywy różnych postaci. I choć sporo tu scen rodem z amerykańskich komedii romantycznych oraz nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności – serio, czasem można odnieść wrażenie, że serialowa Warszawa liczy tysiąc mieszkańców i niemal na każdym kroku można się natknąć na kogoś znajomego – to jednak intryga wciąga na tyle mocno, że po prostu chce się to oglądać! To właśnie zasługa charyzmatycznych bohaterów. Każdy jest tu JAKIŚ, nie ma tu postaci czarno-białych, jednoznacznie dobrych lub złych, wszyscy mają coś na sumieniu, przeżywają swoje własne dramaty i zmagają się z własnymi neurozami. Na szczególną uwagę zasługują FENOMENALNE role Izabeli Kuny oraz Bartosza Gelnera.

Jeśli lubicie komediodramaty „bez nabzdyczenia”, na pewno będziecie się świetnie bawić.

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 4 września 2022.