Oscarowa ruletka 2016

Swe przygotowania do oscarowej nocy, podobnie jak większość kinomanów, rozpocząłem już jesienią. Wiedziałem, że najgłośniejsze tytuły muszę obejrzeć w kinie, gdyż części z nich na pewno przyjdzie powalczyć o najważniejsze nagrody przemysłu filmowego. Tak było z „Marsjaninem” i „Mad Max: Na drodze gniewu” i z „Mostem szpiegów”, które mogliśmy obejrzeć w polskich kinach jeszcze w 2015 roku. Urlop na 29. lutego zaplanowałem już w grudniu. Wtedy też rozpoczęło się wielkie odliczanie do jednej z najważniejszych nocy w roku kinomana. Cóż, los bywa przewrotny. Ze względu na inne okoliczności, nie będę mógł obejrzeć oscarowej gali na żywo (to będzie pierwszy raz od jakichś, hmm, 7 lat). Oznacza to, że czeka mnie wyjątkowo ciężki poniedziałek – żadnego zaglądania do prasy i Internetu, żadnego czytania nagłówków, żadnych około-filmowych rozmów! Wierzę, że uda mi się wytrwać w błogim spokoju do godzin popołudniowych, kiedy spokojnie rozsiądę się w swym wygodnym fotelu i będę mógł oddać się emocjom towarzyszącym oglądaniu oscarowej gali. Chcę, tak jak co roku, samodzielnie poznać werdykt Akademii i samodzielnie buntować się lub skakać z radości. Ze względu na to, że nie będę oglądał gali na żywo, w tym roku muszę zrezygnować z relacji z tego wydarzenia na fanpage’u bloga. Obiecuję jednak, że wszystkie swoje refleksje przeleję na bloga zaraz po obejrzeniu, a zatem w poniedziałek ok. godz. 20 będziecie mogli je tu przeczytać. Trzymajcie kciuki, żebym zdołał wytrzymać te kilka poniedziałkowych godzin w nieświadomości. A już teraz zachęcam Was do zapoznania się z moimi typami.

Powyższy obrazek i wystawione oceny jasno pokazują, komu kibicuję. Inarritu za pomocą „Zjawy” przeniósł mnie do innego świata – to pierwszy film tego reżysera, w którym technika i fabuła są na tym samym, absolutnie wysokim poziomie. I podczas gdy rok temu zaciskałem pięści z powodu wygranej „Birdmana” (kibicowałem całym sercem filmowi „Boyhood”), od momentu obejrzenia „Zjawy” trzymam mocno kciuki za Inarritu. Jak dla mnie, każda z 12. jego oscarowych nominacji mogłaby zamienić się w statuetkę. Na drugim miejscu ex-aequo znalazły się trzy kompletnie różne tytuły. „Marsjanin” Scotta dał mi w kinie bez wątpienia najwięcej przyjemności z wszystkich nominowanych filmów. Emocjonujący „Pokój” (którego pełna recenzja już wkrótce) rozkołatał moje serce do tego poziomu, że w noc po obejrzeniu filmu nie mogłem zmrużyć oka. „Brooklyn” z kolei totalnie kupił mnie swą sentymentalnością i jedyną w swoim rodzaju urokliwością. Na trzecim miejscu podium znalazły się dwa tytuły, o których można po prostu powiedzieć, że są niezwykle poprawnie zrealizowane, zarówno na poziomie merytorycznym, co ściśle technicznym (nie bez powodu „Spotlight” określa się mianem „czarnego konia” i najważniejszego rywala „Zjawy”). Na samym końcu, z oceną 6/10 znalazły się „Mad Max: Na drodze gniewu” oraz „Big Short”. Ten pierwszy dał mi bardzo dużo frajdy, ale nadal uważam, iż emocjonujące wysokooktanowe pościgi to jednak trochę za mało, aby walczyć o miano najlepszego filmu roku. „Big Short” z kolei zachwycił mnie swym montażem, ale znudził i odstraszył zbyt dużą zawiłością w fabule. To oczywiście moja subiektywna opinia. Tradycyjnie już, niech wygrają najlepsi! 🙂

TYPOWANIE

Najlepszy film

wygra: „Spotlight”

powinien wygrać: „Zjawa”

Najlepszy aktor pierwszoplanowy

wygra: Leonardo DiCaprio

powinien wygrać: Leonardo DiCaprio

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa

wygra: Brie Larson

powinna wygrać: Saoirse Ronan/Cate Blanchett

Najlepszy aktor drugoplanowy

wygra: Sylvester Stallone

powinien wygrać: Mark Rylance/Tom Hardy

Najlepsza aktorka drugoplanowa

wygra: Kate Winslet

powinna wygrać: Kate Winslet/Alicia Vikander

Najlepszy reżyser

wygra: Alejandro Gonzalez Inarritu/Tom McCarthy

powinien wygrać: Alejandro Gonzalez Inarritu

Najlepszy scenariusz oryginalny

wygra: „Spotlight”

powinien wygrać: „Ex Machina”/”Spotlight”

Najlepszy scenariusz adaptowany

wygra: „Big Short”

powinien wygrać: „Pokój”

Najlepszy film nieanglojęzyczny

wygra: „Syn Szawła”

powinien wygrać: „Syn Szawła”

Najlepsza charakteryzacja

wygra: „Zjawa”

powinien wygrać: „Zjawa”

Najlepsza muzyka oryginalna

wygra: Ennio Morricone („Nienawistna ósemka”)

powinien wygrać: Carter Burwell („Carol”)

Najlepsza piosenka

wygra: „Writing’s on the wall”, Sam Smith

powinien wygrać: „Earned it”, The Weeknd

Najlepsza scenografia

wygra: „Marsjanin”/”Zjawa”

powinien wygrać: „Marsjanin”/”Dziewczyna z portretu”

Najlepsze efekty specjalne

wygra: „Marsjanin”

powinien wygrać: „Marsjanin”/”Ex Machina”

Najlepsze kostiumy

wygra: „Zjawa”

powinien wygrać: „Dziewczyna z portretu”

Najlepsze zdjęcia

wygra: „Zjawa”

powinien wygrać: „Zjawa”

Najlepszy długometrażowy film animowany

wygra: „W głowie się nie mieści”

powinien wygrać: „W głowie się nie mieści”

Najlepszy dźwięk

wygra: „Zjawa”

powinien wygrać: „Zjawa”/”Marsjanin”/”Mad Max: Na drodze gniewu”

Najlepszy montaż

wygra: „Zjawa”

powinien wygrać: „Zjawa”/”Big Short”

Najlepszy montaż dźwięku

wygra: „Zjawa”

powinien wygrać: „Marsjanin”/”Mad Max: Na drodze gniewu”

To z pewnością będzie niezwykle ekscytująca gala 🙂 Zgadzacie się z moimi typami? Kogo obstawiacie? Piszcie!