7 AntyWalentynkowych filmów o miłości!

Już jutro 14 lutego, Dzień Zakochanych, czyli jedno z najbardziej skomercjalizowanych świąt w roku. Dokładnie rok temu kina pękały w szwach – wszyscy zakochani tłumnie pędzili na „Pięćdziesiąt Twarzy Greya”. Jak wskazują posty moich znajomych, w tym roku większość par wybierze prawdopodobnie „Deadpoola”, a single i singielki zdecydują się na polską „Planetę singli” (film cieszy się bardzo dobrą oglądalnością) lub na „Jak to robią single”. Rok temu z okazji Walentynek przygotowałem dla wszystkich czytelników bloga listę 7. najlepszych filmów o miłości. Tym razem chcę pójść  na przekór – w poniższej notce zaprezentuję Wam listę 7. filmów AntyWalentynkowych, czyli filmów o miłości wyjątkowo trudnej, ciężkiej, przynoszącej więcej złego niż dobrego. Kto wie, może ktoś z Was pragnie właśnie takiego AntyWalentynkowego seansu? 😉 W komentarzach podzielcie się swoimi propozycjami.

„Big Love”, reż. Barbara Białowąs, 2012

Można się spierać o to, czy film jest dobry i czy Aleksandra Hamkało posiada zalążki aktorskiego talentu, ale nie podlega dyskusji fakt, że przedstawiona w filmie miłość ma wymiar wyjątkowo toksyczny. Według pani Białowąs miłość to tylko seks i dużo, naprawdę dużo łez. Smutne.

„Ona”, reż. Spike Jonze, 2013

Smutna, nostalgiczna, ale też po prostu urocza opowieść o samotności. Dla wszystkich samotnych, którzy chcą w czasie Walentynek oddać się refleksji…

„Plac Zbawiciela”, reż. Krzysztof Kruze, Joanna Kos-Krauze, 2006

Wyjątkowo brutalne zderzenie miłości z trudną codziennością. Jeśli chcecie w Dniu Świętego Walentego wpaść w depresję, obowiązkowo obejrzyjcie ten film.

„Idealne matki”, reż. Anne Fontaine, 2013

Jak to jest kochać się w synu swej najlepszej przyjaciółki, w wychowaniu którego się uczestniczyło? Obrzydliwe? A zatem idealne na AntyWalentynki!

„Nimfomanka”, reż. Lars von Trier, 2013

Naturalistyczna i komletnie odarta z miłości opowieść o niszczącym uzależnieniu od seksu. Plus kilka scen, które powinny znaleźć się w „Pięćdziesięciu twarzach Greya”.

„To właśnie seks”, reż. Josh Lawson, 2014

Znów o seksie, ale tym razem bardzo na wesoło. Słodko-gorzki film, który pokazuje, że nasze najbardziej wymyślne fantazje erotyczne mogą przyczynić się do zniszczenia miłości

„Płynące wieżowce”, reż. Tomasz Wasilewski, 2013 

A na koniec coś dla fanów kina LGBT. O miłości trudnej, niespełnionej, nie do końca poznanej.