Oscarowa ruletka 2014

Szanowni Kinomani i Filmomaniacy! Doczekaliśmy się: już jutro zostaną przyznane najważniejsze nagrody przemysłu filmowego. Oscary rokrocznie ekscytują wszystkich fanów kinematografii. I choć wyroki Akademii Filmowej wielokrotnie nas bulwersują, co roku wstajemy nad ranem i zaspani zasiadamy przed telewizorami/komputerami, aby dowiedzieć się, w czyje ręce trafią tym razem te tak bardzo pożądane złote statuetki. Bardzo często zdarza się, że gala oscarowa okazuje się być kalką gali rozdania Złotych Globów lub nagród BAFTA – nagrody trafiają do tych samych twórców, a żądni wrażeń widzowie mogą jedynie żałować, iż zmarnowali kolejną noc. Muszę Wam się zwierzyć, iż w tym roku żaden z nominowanych filmów nie uzyskał u mnie oceny 10/10, co jest równoznaczne z tym, iż nie mam swojego faworyta. Każdy z tych dziewięciu obrazów ma swoje wady i zalety oraz posiada swoje grono fanów lub przeciwników. Moje oceny układały się następująco:

9/10: Wilk z Wall Street, Zniewolony. 12 Years a Slave, Grawitacja, Kapitan Phillips, Ona,

8/10: Nebraska, Tajemnica Filomeny,

7/10: American Hustle, Witaj w klubie.

Jak widać, poziom jest bardzo wysoki – w końcu każdy z filmów uzyskał ocenę powyżej 7, która dla mnie jest wyznacznikiem jakości. Czuję jednak ogromny niedosyt, że wśród tych filmów nie ma żadnego takiego, który zachwyciłby mnie równie mocno, co zeszłoroczne Życie Pi i Operacja Argo. Najbardziej rozczaruje mnie ogrom nagród dla wyjątkowo przereklamowanego American Hustle (gdyby nie aktorzy, to film dostałby ode mnie słabe 5/10), natomiast najbardziej ucieszę się z wygranych Zniewolonego, Wilka z Wall Street i Ona. Cóż, już jutro w nocy wszystko się wyjaśni. A tymczasem zachęcam Was do zapoznania się z moimi oscarowymi przewidywaniami.

NAJLEPSZY FILM

AMERICAN HUSTLE – KAPITAN PHILLIPS – WITAJ W KLUBIE – GRAWITACJA – ONA – NEBRASKA – TAJEMNICA FILOMENY – ZNIEWOLONY – WILKA Z WALL STREET

Najważniejsza kategoria. Wszyscy krytycy niemal zgodnie stawiają na wygraną Zniewolonego. Przyznaję, że cieszyłbym się z wygranej filmu McQueena, bo obraz ten wywołał we mnie ogromne emocje. Lubię, kiedy kino porusza oraz skłania do refleksji i licznych dyskusji. Bardzo podobała mi się Grawitacja, ale przecież efekty specjalne mają swoją oddzielną kategorię. Historie z Nebraski i Tajemnicy Filomeny są absolutnie urocze, ale przyznajcie sami, to jednak trochę za mało na Oscara w kat. „Najlepszy film”. Nominacja dla American Hustle to pomyłka, o której nie chce mi się nawet pisać, Witaj w klubie z kolei zdaje mi się być skrojony prosto pod Oscara i właśnie to w tym filmie mi przeszkadza. Zostają zatem: Zniewolony, Ona, Wilk z Wall Street oraz Kapitan Phillips. I wiecie co Wam powiem? Po wielu przemyśleniach doszedłem do wniosku, że najbardziej cieszyłbym się z wygranej filmu Ona. Spike Jonze stworzył wielowymiarową opowieść o miłości, samotności i nowoczesności. Wygrana tego filmu jest raczej niemożliwa, ale przecież pomarzyć zawsze można… Jestem zbulwersowany, że w nominacjach pominięto Wyścig oraz Wielkiego Gatsby’ego.

NAJLEPSZY AKTOR PIERWSZOPLANOWY

CHRISTIAN BALE – BRUCE DERN – LEONARDO DICAPRIO – CHIWETEL EJIOFOR – MATTHEW MCCONAUGHEY

Leo czy Matthew – to pytanie dręczy wszystkich od momentu ogłoszenia nominacji. Właściwie nikt nie bierze pod uwagę pozostałych kandydatów, a przecież BAFTA w tej kategorii trafiła do Chiwetela Ejiofora. Nie skreślałbym zatem tego aktora, choć uczciwie przyznaję, iż na nagrodę bardziej zasługują DiCaprio i McConaughey. Pisałem to już wielokrotnie – ostatni sezon należy do Matthew, gra w samych dobrych produkcjach i za każdym razem udowadnia, jak świetnym jest aktorem. Ale Oscar musi trafić do Leo! Tu już nawet nie chodzi o mój fanatyzm, po prostu w Wilku z Wall Steet przeszedł samego siebie (btw, który to już raz z kolei?) i wygrana Oscara właśnie za ten film byłaby świetnym ukoronowaniem jego wieloletniej współpracy z Martinem Scorsese. Leo jest najlepszym przykładem na to, że wcale nie trzeba schudnąć ok. 15 kg, żeby zwrócić na siebie uwagę (tak, wiem, to było złośliwe ;p). Bardzo brakuje mi nominacji dla Toma Hanksa i Daniela Bruhla, którzy powinni zastąpić na tej liście Bale’a i Derna.

NAJLEPSZA AKTORKA PIERWSZOPLANOWA

AMY ADAMS – CATE BLANCHETT – SANDRA BULLOCK – JUDI DENCH – MERYL STREEP

Wydaje się, że w tej kategorii wyrok zapadł już w momencie, w którym Cate Blanchett zgodziła się zagrać w Blue Jasmine. To ona jest tym filmem, ona go tworzy, oddaje całą siebie i właśnie dlatego ta nagroda tak bardzo jej się należy. Wszystkie pozostałe nominowane panie również odwaliły kawał świetnej roboty, ale żadna z nich nie była równie dobra, co Blanchett. Meryl, kocham Cię i Twoją kreację w Sierpniu w hrabstwie Osage, ale musisz mi wybaczyć, tym razem mocniej kibicuję komuś innemu. Podium należy się też Judi Dench – jej kreacja Filomeny wciąż wywołuje uśmiech na mojej twarzy. No i muszę zapytać, gdzie za przeproszeniem, podziała się nominacja dla Emmy Thompson za Ratując Pana Banksa? Gdyby wśród nominowanych znalazła się Emma, wcale nie byłbym taki pewien wygranej Blanchett…

NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY

BARKHAD ABDI – BRADLEY COOPER – MICHAEL FASSBENDER – JONAH HILL – JARED LETO

Sam w to nie wierzę, ale w tym roku to właśnie w tej kategorii jestem najbardziej rozdarty wewnętrznie. Najzwyczajniej w świecie nie potrafię wybrać zwycięzcy, bo cała piątka zasługuje na nagrodę! Barkhad Abdi to debiut roku, Cooper zagrał najlepiej spośród wszystkich męskich postaci w American Hustle, porywcza postać Eppsa odgrywana przez Fassbendera kupiła mnie już w pierwszej sekundzie, Hill był bezbłędny u boku DiCaprio, a Leto pokazał zupełnie nieznaną twarz! I jak tu wybrać? Sercem jestem z Fassbenderem, bo to jeden z moich ulubionych aktorów, ale rozum podpowiada mi, że to Jared Leto powinien zgarnąć złotą statuetkę w tej kategorii. Ktokolwiek wygra w tej kategorii, będę zadowolony.

NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA

SALLY HAWKINS – JENNIFER LAWRENCE – LUPITA NYONG’O – JULIA ROBERTS – JUNE SQUIBB

W tej kategorii każda z nominacji jest w pełni zasłużona, gdyż wszystkie panie są świetnymi aktorkami. Wygrać może jednak tylko ona – Jennifer Lawrence. To objawienie talentu aktorskiego, godna następczyni królowej Meryl. Zupełnie nie przekonują mnie kontrargumenty w stylu „ale jak to? znowu ona? drugi rok z rzędu?”. Jen po prostu miażdży konkurencję. Pojawia się w American Hustle tylko w kilku scenach, ale i tak kradnie cały film. Największą przegraną będzie w tej kategorii Julia Roberts, która depcze Jen po piętach. Muszę jeszcze wspomnieć, iż June Squibb była w Nebrasce re-we-la-cyj-na!

NAJLEPSZY REŻYSER

DAVID O. RUSSELL – ALFONSO CUARON – ALEXANDER PAYNE – STEVE MCQUEEN – MARTIN SCORSESE

Ze wszystkich panów najbardziej lubię Martina Scorsese, ale w tym roku Cuaron i McQueen byli od niego lepsi. Obstawiam, że wygra Alfonso Cuaron i w sumie ucieszy mnie ten werdykt, aczkolwiek ja będę kibicował w tym starciu McQueenowi. Każdy z jego filmów mnie zachwyca, Steve został niewybaczalnie pominięty przy okazji Wstydu i bardzo miło byłoby zobaczyć go odbierającego nagrodę za Zniewolonego. Bardzo smuci mnie pominięcie w nominacjach Rona Howarda (Wyścig)…

NAJLEPSZY SCENARIUSZ ORYGINALNY

AMERICAN HUSTLE – BLUE JASMINE – NEBRASKA – ONA – WITAJ W KLUBIE

Dla mnie bezapelacyjnie Oscar w tej kategorii powinien trafić do Spike’a Jonze’a za film Ona. Nie pogniewam się też za nagrodę dla Blue Jasmine lub Nebraski

NAJLEPSZY SCENARIUSZ ADAPTOWANY

KAPITAN PHILLIPS – PRZED PÓŁNOCĄ – TAJEMNICA FILOMENY – WILK Z WALL STREET – ZNIEWOLONY

Hm, sam nie wiem… Właściwie każda z historii była na swój sposób interesująca, ale ja postawiłbym chyba na Wilka z Wall Street lub Kapitana Phillipsa. Z drugiej strony dialogi w Przed północą czy w Tajemnicy Filomeny były tak błyskotliwe, że aż żal byłoby ich nie docenić. Ciężka sprawa.

NAJLEPSZY FILM NIEANGLOJĘZYCZNY

L’Image ManQuante – Omar – Polowanie – W kręgu miłości – Wielkie piękno

Widziałem jedynie trzy spośród pięciu nominowanych filmów. Kompletnie nie rozumiem fenomenu Wielkiego piękna, W kręgu miłości było jedynie poprawne, natomiast Polowanie kompletnie mnie zachwyciło. Raczej pewna jest już wygrana filmu Sorrentino, ale ja i tak zaklinam rzeczywistość – Polowanie musi wygrać!

NAJLEPSZA CHARAKTERYZACJA I FRYZURY: stawiam na Jeźdźca znikąd i bardzo dziwi mnie brak nominacji dla American Hustle, które akurat w tej kategorii zasługiwałoby na wygraną… kto zrozumie tę Akademię?

NAJLEPSZA MUZYKA ORYGINALNA: myślę, że wygra Grawitacja, ale mnie chyba bardziej podobała się ścieżka dźwiękowa w Tajemnicy Filomeny i Ona

NAJLEPSZA PIOSENKA: wszyscy stawiają na „Let it go”, ale ja jestem zakochany w „The Moon Song” z filmu Ona… bardzo ucieszyłbym się też z wygranej „Ordinary love” zespołu U2

NAJLEPSZA SCENOGRAFIA: w tej kategorii musi wygrać Wielki Gatsby… scenografia w Grawitacji była bardzo udana, ale Gatsby jest niepokonany

NAJLEPSZE EFEKTY SPECJALNE: Grawitacja, bez dwóch zdań

NAJLEPSZE KOSTIUMY: Wielki Gatsby lub American Hustle – obojętne mi to 😉

NAJLEPSZE ZDJĘCIA: po raz kolejny stawiam na Grawitację, w której zdjęcia były obłędne

NAJLEPSZY DŹWIĘK: i znowu Grawitacja

NAJLEPSZY MONTAŻ: nominowałbym wiele innych filmów, ale skoro wybór jest taki, a nie inny, to obstawiam Grawitację (przecież Wyścig aż się prosił o wygraną w tej kategorii!!!)

No i to by było na tyle. Podsumowując, myślę, że najwięcej statuetek trafi w ręce twórców Zniewolonego i American Hustle (o zgrozo!). Grawitacja natomiast zmiażdży konkurencję w kategoriach technicznych. A wszystkiego dowiemy się już jutro w nocy 🙂