VENI VIDI VICI, reż. Daniel Hoesl, Julia Niemann, 2024

Jeśli sądzicie, że w temacie filmowych satyr na bogaczy powiedziano już wszystko, jesteście w błędzie. „Veni Vidi Vici” jest kolejnym przedstawicielem tego gatunku, ale w przeciwieństwie do takich filmów jak „W trójkącie”, „Na noże” czy „Menu”, obraz nie do końca szydzi z elit, ale w przewrotny sposób wskazuje na to, do czego może prowadzić ich nieograniczona władza. Film naprawdę daje do myślenia, jestem bardzo na TAK, z tego też powodu moja FILMplaneta objęła produkcję swoim patronatem.
Film przedstawia historię rodziny miliarderów – Maynardowie wiodą beztroskie życie, problemy zwykłych ludzi w ogóle ich nie dotyczą, mogą pozwolić sobie na każdą zachciankę, a ich niecne uczynki pozostają bez jakichkolwiek konsekwencji. Kiedy ich kolejne wybryki doprowadzają do śmierci niewinnych ludzi, pojawia się pytanie, czy ktokolwiek jest w stanie ich zatrzymać…
Twórcy filmu uderzają nie tylko w uprzywilejowanych i bezkarnych superbogaczy, ale również w pozwalające im na nietykalność ogłupione społeczeństwo. Maynardów nie da się powstrzymać, i to bez względu na obciążające ich dowody czy obowiązujące prawo. To jednak zwykli ludzie wynieśli ich ponad stan, a tym samym dali przyzwolenie na doprowadzenie do sytuacji, od której nie ma już odwrotu. Bardzo to aktualne, zwłaszcza dziś, kiedy autorytetami dla wielu z nas wciąż pozostają patocelebryci, a najwyższą władzę mogą sprawować przestępcy.
Jak na dobrą satyrę przystało, dużo tu absurdów i czarnego humoru. Aktorzy wcielający się w role członków rodziny Maynardów zdołali wykreować postaci, które irytują i których nie da się lubić. I choć film nie jest pozbawiony wad (czasem bywa zbyt topornie, a czasem za dużo tu surowości i chłodu – choć to chyba nie przypadek, film został wyprodukowany przez Ulricha Seidla), niektóre sceny to absolutne perełki (jedną z takich scen jest scena śmiechu Amona na komisariacie policyjnym, po seansie nie da się o niej zapomnieć). A pytanie postawione przez twórców pozostaje otwarte: kto powstrzyma takich ludzi? Kto, jeśli nie my?
Jeśli tylko lubicie filmowe satyry, obowiązkowo sprawdźcie ten tytuł. Polecam!
Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 19 listopada 2024.


