STRANGE DARLING, reż. J.T. Mollner, 2023

Kilka dni temu podzieliłem się z Wami refleksją, iż zawsze czytam recenzje dopiero po seansie (często również dopiero po przygotowaniu własnego tekstu). A jako, że nienawidzę spoilerów, bardzo staram się, aby w swych recenzjach ostrożnie dawkować informacje na temat fabuły. Nie jest to proste, ale daję radę. Inaczej sprawa ma się w przypadku „Strange Darling” – tego filmu nie da się sensownie zrecenzować bez zdradzania istotnych szczegółów fabularnych, a zatem nie traktujcie poniższego tekstu jak typowej recenzji. Spokojnie, możecie czytać, jak zawsze nie zepsuję Wam zabawy!

Dwójka nieznajomych (Fitzgerald, Gallner) umawia się na randkę i szybko przenosi się do wynajętego pokoju. Niespodziewanie ich romantyczna i pikantna noc zamienia się w krwawą konfrontację. Żądny krwi mężczyzna rusza w pościg za ranną kobietą i nie cofnie się przed niczym, aby ją dorwać. Dlaczego? Co się wydarzyło?

Najnowszy film Mollnera przełamuje wszelkie schematy. To totalna zabawa formą i gatunkiem – prawdziwa jazda bez trzymanki! Nie przesadzę pisząc, że seans filmu zagwarantował mi czystą kinofilską rozkosz (warto wspomnieć, że obraz został nakręcony w całości na taśmie 35 mm, co także wpływa na jego odbiór). A muszę uczciwie przyznać, że zmierzając do kina na pokaz prasowy, zupełnie się tego nie spodziewałem! Co więcej, wiem, że Wy też się tego nie spodziewacie. Ależ Wam zazdroszczę!

Film jest podzielony na 6. rozdziałów, jednak zaczyna się od… 3. z nich. Każda kolejna część wzbudza ogrom różnorakich, często odmiennych emocji. A powiedzieć, że twórcy bawią się z widzami w „kotka i myszkę”, to nie powiedzieć nic! „Strange Darling” obfituje w zaskakujące zwroty akcji i niemal na każdym kroku chce złapać widza w pułapkę. Osobiście uwielbiam tego typu zabawy, film trwa niecałe 100 minut, a ja przez cały czas jego trwania siedziałem, jak zahipnotyzowany. Warto dodać, że wszystko spoczywa tu na barkach dwójki zdolnych aktorów. Dali radę, udźwignęli, chcę ich więcej!

To trzeci (po „Diunie” i „Challengers”) tegoroczny film, który oceniam na 9/10. Prawdziwa perełka, cacuszko, na maxa polecam!

Wpis został opublikowany na Instagramie (@filmplaneta) w dniu 29 sierpnia 2024.